Osiemdziesięcioczteroletnia Muriel Margaret McAuley całe życie spędziła w niewielkiej nadmorskiej wiosce o nazwie Witchaven i nie spodziewała się, że na stare lata przyjdzie jej walczyć o ten swój kawałek ziemi. Cicha, spokojna okolica zmieniła się nie do poznania odkąd amerykański biznesmen postanowił kupić cały teren, wyburzyć budynki i postawić na ich miejscu kompleks rozrywkowy. Mieszkańcy wioski otrzymali atrakcyjne propozycje wykupienia swoich domów, więc prawie wszyscy ulegli namowom przybysza. Jedynie Muriel oraz jej najbliższy sąsiad Arthur zdają się odporni na naciski bogacza. To jednak nie wystarczy, ponieważ nasłani przez niego ludzie zrobią wszystko, żeby wykurzyć staruszkę ze swojej działki. Począwszy od całodobowego hałasu wydawanego przez wielkie maszyny poprzez codzienne nagabywanie i ponawianie oferty aż do nielegalnych metod oraz prób wysłania Muriel na tamten świat. Zapewne kobieta szybko padłaby ofiarą bezwzględnego Patricka Granta, gdyby nie pewien stwór, którego spotyka na plaży. Bezbronny, galaretowaty potwór zostaje wyrzucony na brzeg, ale kiedy Muriel postanawia się nim zaopiekować, wraca do formy, stanowiąc zagrożenie dla każdego, kto zbliży się do kobiety.
Przed lekturą nie miałam pojęcia, że Haar to przedstawiciel horroru gore, w którym krew leje się strumieniami, a sceny pożerania i unicestwiania ludzi są na porządku dziennym, więc byłam nieco rozczarowana kiedy zorientowałam się w czym rzecz. Od krwawych opowieści wolę grozę psychologiczną oraz straszne historie, w których napięcie jest budowane w inny sposób niż pokazanie krwawej jatki, dlatego też książka Sodergrena nie wywarła na mnie wielkich emocji. Na szczęście znalazłam w niej kilka plusów i od nich właśnie zacznę. Największym atutem Haar jest główna bohaterka, ponieważ Muriel to dziarska starsza pani, której nie przerazi ani byle zbir nasłany przez obrzydliwie bogatego Granta, ani dziwna istota z głębin. Kibicowałam jej od pierwszej strony, mając nadzieję, że jeszcze wszystkim udowodni na co ją stać. Niecodziennie bohaterką horroru (czy w ogóle powieści) jest postać w zaawansowanym wieku, więc to moim zdaniem ciekawe rozwiązanie. Muriel została też najlepiej scharakteryzowana, dzięki czemu czytelnik poznaje historię jej małżeństwa, dowiaduje się o tęsknocie za zmarłym przed laty mężem oraz czasami młodości, kiedy wszystko było dla kobiety mniej skomplikowane. Niektóre fragmenty, zwłaszcza te z pierwszej połowy książki, są naprawdę przejmujące, gdy śledziłam determinację Muriel oraz wniknęłam w jej wciąż bystry umysł uwięziony w starzejącym się słabym ciele.
Zaletą Haar jest też stosunkowa niewielka objętość oraz dodające atmosfery grozy ilustracje, chociaż czasami i tak odnosiłam wrażenie, że autor miał pomysł raczej na opowiadanie niż powieść, ponieważ pewne sceny są przesadnie rozciągnięte, a finał pojawia się w momencie, gdy już dawno można domyślić się jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Przewidywalność to jeden z większych minusów jaki mogę wymienić. Nie czułam napięcia, bo wiedziałam, co się wydarzy, a kolejne sceny pożerania ludzi przez potwora, któremu Muriel dała na imię Avalon nie wzbudziły we mnie niczego poza obrzydzeniem. Kolejne zastrzeżenie dotyczy bardzo powierzchownej charakterystyki antagonistów. Wszyscy chcący zakłócić spokój protagonistki to papierowi złoczyńcy bez krzty głębi lub jakiejś wyróżniającej cechy. Z opisu fabuły wnioskowałam, że tytułowa mgła będzie miała też większe znaczenie dla całej historii, ale pomyliłam się. Autor wspomina ze dwa razy o dziwnej, niespodziewanie spadającej na wioskę mgle, ale moim zdaniem to niewykorzystany potencjał na horrorowy straszak.
Podsumowując, gdybym zorientowała się wcześniej jaki rodzaj grozy reprezentuje ten tytuł to pewnie nie sięgnęłabym po książkę, a tak przeczytałam coś innego, zdecydowanie wybijającego mnie z przysłowiowej strefy komfortu. Jeśli macie ochotę na dość krwawą opowieść o starszej pani walczącej z bezwzględnym inwestorem oraz jego ludźmi, a także na spotkanie z pewnym zmiennokształtnym potworem to jest szansa, że Haar przypadnie wam do gustu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz