Niewielka wyspa u wybrzeży Antarktydy jest tyleż pięknym, co niegościnnym miejscem. Zamieszkująca ją rodzina Saltów przyzwyczaiła się do surowości i gwałtowności natury obecnej na Shearwater. Ich zadaniem jest konserwacja banku nasion założonego na wyspie, więc nawet dzieci wiedzą, że każdego dnia muszą wykonywać konkretne obowiązki. Jeszcze parę miesięcy temu na miejscu przebywała grupa naukowców, ale szybko zmieniający się klimat sprawił, że warunki stały się zbyt niebezpieczne, by kontynuowano projekt. Został jedynie Dominic oraz trójka jego dzieci. Po jednym z wyjątkowo silnych sztormów na brzeg wyrzucone zostaje ciało kobiety. Jakimś cudem nieznajoma przeżyła katastrofę, a dzięki opiece ze strony Saltów, zaczyna dochodzić do zdrowia. Przedstawia się jako Rowan i utrzymuje, że na Shearwater rozbiła się przypadkiem. Nie wydaje się to możliwe, ponieważ w promieniu setek kilometrów nie ma innego lądu, do którego kobieta mogłaby zmierzać. Obecność Rowan zmienia dynamikę relacji panujących między ojcem a dziećmi. Bohaterów otaczają tajemnice oraz traumy z przeszłości, a gdy okazuje się, że Dominic również ma coś do ukrycia atmosfera niebezpiecznie się zagęszcza.






