W marcu przeczytałam reportaż Willa Storra pt. Nadprzyrodzone. Śledztwo w sprawie duchów, który okazał się raczej rozczarowaniem ze względu na ewidentnie sensacyjne nastawienie autora. Jednak nie zniechęciło mnie to do poszukiwania ciekawej lektury na temat nadprzyrodzonych zjawisk, więc sięgnęłam również po książkę Bena Machella, spodziewając się, że tym razem treść będzie bardziej wyważona. Nie pomyliłam się, ponieważ autor tej książki koncentruje się bardziej na osobie brytyjskiego badacza Tony’ego Cornella, przez dekady dokumentującego paranormalne zdarzenia, niż na samej naturze aktywności potencjalnych duchów czy demonów. Machell wspomina o poszczególnych sprawach dotyczących nawiedzonych domów oraz uczestnictwie w seansach spirytystycznych, które wcale nie odeszły w niepamięć wraz z końcem epoki wiktoriańskiej, ale zajmuje się przy tym głównie relacjonowaniem podejścia Cornella oraz innych badaczy do tematu, a nie pogonią za sensacyjnymi nagłówkami. Z publikacji dowiemy się więc sporo na temat historii Towarzystwa Badań Parapsychicznych, metodologii jaką przyjmuje się w analizach potencjalnych anomalii oraz umiejętności pozazmysłowych, którymi na poważnie interesowano się w okresie zimnej wojny.






