Wydawnictwo: Czarne
Liczba stron: 360
Pierwsze wydanie: 2006
Polska premiera: 2025
Nie wiedziałam czego spodziewać
się po tej książce, ponieważ tematyka kojarzy mi się raczej z sensacyjną,
tabloidową treścią nastawioną na szokowanie czytelnika. Z drugiej jednak strony
ranga wydawnictwa skłoniła mnie do przypuszczenia, że może to być poważna i
wartościowa publikacja. Brytyjski dziennikarz Will Storr zaczyna interesować
się zjawiskami nadprzyrodzonymi od momentu pracy nad artykułem dla czasopisma
„Loaded”. W tym celu wyrusza do Filadelfii, by spotkać się z demonologiem
mającym zdradzić kulisy swojego nieoficjalnego zajęcia. Warto dodać, że
reportaż został wydany w 2006 roku, więc tym, co zainspirowało autora do
podjęcia tematu związanego z tropieniem zjaw była wzmianka w prasie o stronie
internetowej ekscentrycznego amerykańskiego łowcy duchów. Jak sam autor zdradza
w prologu: „ (…) amerykańscy ekscentrycy są świetni. Bardziej szczerzy,
niepokorni i utwierdzeni w swoim szaleństwie niż jacykolwiek inni ekscentrycy
na świecie”. Wprawdzie Storr umówił się na spotkanie z mężczyzną raczej
niepasującym do zacytowanego opisu, ponieważ Lou Gentile to mąż i ojciec
pracujący jako mechanik i mający raczej normalne, ułożone życie, ale wyraźnie
widać, że uwiodła go myśl o napisaniu sensacyjnego tekstu rozpalającego
wyobraźnię czytelnika. Spotkanie z samozwańczym demonologiem okazuje się jednak
na tyle znaczące, że na długi czas wyznacza kierunek zainteresowań Storra.
Dziennikarz zaczyna drążyć temat niewyjaśnionych zjawisk rozmawiając z łowcami
duchów, druidami, szamanami, parapsychologami oraz wieloma innymi
„specjalistami”, usiłując odpowiedzieć na pytanie czy duchy krążą wśród nas.