Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 480
Pierwsze wydanie: 2021
Polska premiera: 2022
Wakacyjną lekturą jest dla mnie zazwyczaj thriller, kryminał albo horror, ale od czasu do czasu mam ochotę sięgnąć po nieco inną historię, mimo że nie jestem wielką fanką romansów czy tzw. lekkich obyczajówek. Powieść Emily Henry wybrałam z dość prozaicznych powodów. Po pierwsze, ostatnio wszędzie pełno książek tej autorki, a bookstagram puchnie od poleceń, a po drugie, była promocja na ebook, więc uznałam to za dobry znak. Nie czytałam opisu fabuły w obawie przed spoilerami, uznając, że tytuł jest wystarczająco wymowny. Okazało się jednak, że hasło z okładki wprowadza w błąd. Emily Henry w zasadzie nie pisze o ludziach, których spotykamy na wakacjach, gdyż całą jej uwagę pochłania para głównych bohaterów.
