Wydawnictwo: Videograf
Liczba stron: 224
Pierwsze wydanie: 2014
W ramach „czyszczenia” biblioteczki z gromadzonych latami zaległości, sięgnęłam po debiutancką powieść Olgi Haber, a właściwie Katarzyny Misiołek. Zupełnie nie pamiętałam zarysu fabuły, nie kojarzyłam też nazwiska autorki, ale wystarczył rzut oka na okładkę, by zdecydować, że pora na lekturę pierwszego w tym roku horroru. Mój entuzjazm zmalał, gdy zobaczyłam niskie oceny i skrajne opinie na LC, ale stwierdziłam, że muszę wyrobić sobie własne zdanie.
