Sięgając po tę książkę spodziewałam się lekkiego, humorystycznego, ale przy tym ciekawego i napakowanego wiedzą opisu scenariuszy wieszczących koniec naszej cywilizacji. Autorzy przypominają, że apokaliptycznie wizje pojawiały się od zarania dziejów, więc warto przyjrzeć się niektórym z nich bliżej, by ocenić czy mają potencjał do realizacji. Omówiono kilkanaście prawdopodobnych „końców świata” wywołanych między innymi przez przypadkowo zrzuconą bombę atomową, zmiany klimatyczne, śmiercionośne wirusy, bunt sztucznej inteligencji czy kosmiczne zawirowania takie jak zmiana orbity przez naszą planetę. Brzmi to wszystko nieźle i rozpoczynając lekturę byłam pozytywnie nastawiona na poznanie popularnonaukowej publikacji, która pod płaszczykiem humoru przemyca cenne informacje, ale w praktyce książka okazała się raczej rozczarowaniem.
