Wydawnictwo: Bukowy Las
Liczba stron: 584
Filmy o przygodach
Jamesa Bonda to marka sama w sobie. Nawet, jeśli ktoś nie jest fanem serii, to
z pewnością niejeden raz miał okazję obejrzeć dzieła z agentem brytyjskiego
wywiadu w roli głównej. Można krytykować fabuły filmów; aktorów wcielających
się w postać Bonda; zachowanie bohatera itd., ale trzeba zauważyć, że
niesłabnąca, na przestrzeni kilkudziesięciu już lat, popularność agenta 007
świadczy o pewnym fenomenie filmoznawczym, którego nie można zignorować. Jak
dotąd powstały już dwadzieścia dwa obrazy opowiadające o przygodach tego
słynnego szpiega i nic nie wskazuje na to by twórcy na tym poprzestali.
Michał Grzesiek w
książce James Bond. Szpieg, którego
kochamy poświęcił każdemu filmowi osobny rozdział, dzięki czemu publikacja
ta stała się bodajże jedną z najrzetelniejszych na naszym rynku, traktujących o
agencie 007. Wyraźnie widać, że autor jest prawdziwym bondomaniakiem, który
solidnie przygotował się do napisania książki, aspirującej do miana przewodnika
po świecie bohatera. Na początku Michał Grzesiek wspomina skąd wziął się pomysł
na stworzenie książkowego Jamesa Bonda i obdarzenie go takimi, a nie innymi
cechami charakteru. Następnie autor krótko przedstawia pomysły na
zekranizowanie historii, nie zapomina także o szeregu obaw towarzyszących
producentom i reżyserowi oraz kilku bardzo ważnych elementach, bez których
agent 007 prawdopodobnie nie zyskałby takiej popularności. Kolejne rozdziały to
chronologiczne omówienia poszczególnych tytułów, napisane według schematu,
którego Michał Grzesiek trzyma się z żelazną konsekwencją. Najpierw dzieli się
z czytelnikami zasadami, wedle których angażowano aktorów czy też opisuje
sytuację polityczną na świecie, stanowiącą inspirację do tworzenia fabuł.
Później przytacza konkretne sceny z filmów, wyjaśniając jak były realizowane,
gdzie je kręcono, z jakimi problemami musieli zmierzyć się zarówno twórcy jak i
aktorzy. Na końcu zaś autor krótko odnosi się do premiery każdego dzieła,
skupiając się na odczuciach widzów oraz późniejszej popularności danego filmu.
W słowie wstępnym
napisanym przez Krzysztofa Łęckiego możemy przeczytać, że nie tylko fani filmów
z Bondem powinni sięgnąć po tę książkę, ponieważ zdradza również kulisy najdłuższego
serialu w dziejach kina, więc każdy, kto interesuje się dziełami X muzy
znajdzie coś dla siebie. Moim zdaniem to nie działa w ten sposób, a książka
skierowana jest głównie dla miłośników serii. Nie mogę odmówić autorowi rzetelności,
przygotowania i dużej wiedzy na temat opisywanych filmów. Michał Grzesiek
przywołuje konteksty polityczne, instytucjonalne; problemy budżetowe; obawy
jakie towarzyszyły twórcom etc. Oprócz tego wspomina także o studiu, w którym
powstają filmy, miejscach odpowiednich do nakręcenia poszczególnych scen, a
także o ciekawostkach z planu. Jednak jest to pozycja zdecydowanie przeznaczona
dla fanów agenta 007, którzy filmy widzieli wielokrotnie. Przyznam, że dla mnie
ta książka stała się zachętą do ponownego sięgnięcia po serię przygód Jamesa
Bonda, której do tej pory nie poświęcałam zbyt wiele uwagi. Co więcej dwa
ostatnie obrazy widziałam tylko we fragmentach, więc tym bardziej z ochotą
zabiorę się za nadrabianie bondowskich zaległości.
Przy próbie
charakteryzowania tej szczególnej serii, nie sposób uciec od porównań kreacji
głównego bohatera. Zapewne każdy fan ma swojego ulubionego odtwórcę Bonda i
trudno przekonać go do docenienia innych aktorów, wcielających się w postać
agenta 007. Autorowi udało się obiektywnie opisać wpływ aktorów na odbiór
poszczególnych filmów oraz ich własny wkład w to, co dzisiaj przychodzi nam na
myśl, gdy słyszymy słowa „Bond. James Bond”.
Nie jest tajemnicą, że w powszechnym odbiorze jedni artyści są uznawani
za lepszych odtwórców Bonda niż inni, ale Michał Grzesiuk przekonuje, że warto
jeszcze raz przyjrzeć się poszczególnym filmom bez uprzedzeń dotyczących
odtwórców głównej roli. Każdy aktor wniósł coś w tę postać i błędem jest
ignorowanie tego wkładu. Podobnie rzecz ma się w przypadku producentów,
reżyserów i aktorów drugoplanowych. Warto spojrzeć na filmy o Jamesie Bondzie z
różnych perspektyw, pozbywając się utartych wniosków i interpretacji.
Ocena: 5 / 6
Egzemplarz
recenzyjny otrzymałam dzięki uprzejmości portalu Sztukater oraz wydawnictwa
Bukowy Las.
