9 maja 2022

Przysięga milczenia - Linda Castillo

 

Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 416
Pierwsze wydanie: 2009
Polska premiera: 2011

Macie w swoich zbiorach książki, które na przeczytanie czekają 10 lat albo więcej? Jakiś czas temu zorientowałam się, że posiadam całkiem pokaźną kolekcję tytułów leżakujących na strychu od tylu lat, że już dawno myszy powinny się do nich dobrać. Uznałam, że najwyższa pora trochę rozmontować to składowisko i stopniowo sięgać po książki, które lata temu wydawały mi się interesujące. Jestem przekonana, że przede mną jazda bez trzymanki, bo już teraz widzę, że nie wszystkie tytuły przetrwały próbę czasu i łapię się za głowę, co też chciałam czytać dekadę temu.

Na pierwszy ogień wybrałam powieść Lindy Castillo, wychodząc z założenia, że emocjonujący thriller zawsze się obroni. Główną bohaterką jest trzydziestoletnia komendant Kate Burkholder pracująca w niewielkim miasteczku w Ohio. Przed laty w Painters Mill grasował bezwzględny seryjny morderca kobiet. Nigdy nie udało się go ująć, ale w pewnym momencie ataki ustały i życie powoli wróciło do normy. Pewnej nocy jeden z policjantów znajduje na polu nagie zwłoki kobiety. Ciało jest mocno okaleczone i widać, że ofiara dużo wycierpiała przed śmiercią. Policja dość szybko odkrywa, że zabójca wyrył na ciele kobiety charakterystyczny znak, kojarzący się ze zbrodniami sprzed lat. Wszyscy są przekonani, że ten sam zwyrodnialec znowu atakuje, ale Kate Burkholder wie, że nie mogą mieć racji. Pani komendant skrywa pewną tajemnicę i ma świadomość, że jeśli prawda wyjdzie na jaw, jej kariera w policji będzie skończona. Tymczasem morderca jest coraz bardziej zuchwały. Giną kolejne kobiety, a władze miasteczka domagają się natychmiastowych efektów śledztwa.

4 maja 2022

Kwiecień

Kwiecień okazał się super miesiącem. Miałam dużo wolnego czasu, ochotę na czytanie i ogólnie wszystko dobrze się układało. W związku z tym udało mi się przeczytać 5 książek, czyli o jedną więcej niż w marcu. Jest to mój rekord od co najmniej trzech lat i muszę przyznać, że chęć obcowania z książkami stanowi dla mnie wskaźnik równowagi psychicznej. Wiem, że to brzmi dość patetycznie, ale kiedy w moim życiu dzieje się coś złego, książki schodzą na dalszy plan. Kiedy jestem zmartwiona albo funkcjonuję w przedłużającym się stresie to nie umiem skupić się na czytaniu. Książki przestają mnie obchodzić. Nie umiem wyjaśnić, dlaczego tak się dzieje, ale zaobserwowałam taką prawidłowość. Mam nadzieję, że tendencja zwyżkowa utrzyma się w maju. Podsumowując, w zeszłym miesiącu sięgnęłam po:

30 kwietnia 2022

Rany kamieni - Simon Beckett

 

Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 336
Pierwsze wydanie: 2013
Polska premiera: 2013

Simon Beckett zasłynął serią powieści o antropologu sądowym Davidzie Hunterze. Parę lat temu poznałam cztery części cyklu i muszę przyznać, że wywarły na mnie ogromne wrażenie. Przez swój czytelniczy zastój przegapiłam premiery kolejnych tomów, ale okazało się, że w domowej bibliotece mam jedną nieprzeczytaną powieść Becketta, więc postanowiłam po nią sięgnąć zanim zacznę nadrabiać zaległości. Rany kamieni to książka nienależąca do słynnego cyklu, co da się odczuć już od pierwszych rozdziałów. Głównym bohaterem jest mężczyzna, o którym czytelnik wie naprawdę niewiele. Sean jest Anglikiem, ale w momencie, gdy go poznajemy znajduje się we Francji. Zachowuje się tak jakby przed kimś uciekał. Porzuca w lesie samochód, niszczy telefon, a potem ze skromnym dobytkiem w plecaku po prostu zaczyna iść. Nie ma planu, nie wie co chce zrobić, nie jest przygotowany na długą wędrówkę. Po kilku godzinach wycieńczony i spragniony dociera do zabudowań. Farma sprawia wrażenie opuszczonej, ale Sean spotyka w domu młodą kobietę. Prosi o szklankę wody, łapczywie pije i odchodzi w swoją stronę. Jednak daleko nie dociera. Dzieje się coś, co zatrzymuje go w tym dziwnym, niepokojącym miejscu. Mężczyzna nie wie czy właśnie stał się więźniem, czy znalazł schronienie. Nie wie też, że farma kryje mnóstwo tajemnic, a ludzie ją zamieszkujący zrobią wszystko, by sekrety nigdy nie wyszły na jaw. 

25 kwietnia 2022

Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet - Karolina Bednarz

 

Wydawnictwo: Czarne
Liczba stron: 328
Pierwsze wydanie: 2018

Japonia kojarzyła mi się dotąd z szeroko pojętą kulturą popularną, rozwiniętą technologią oraz wieloma zasadami regulującymi życie społeczne. Słyszałam, że Japończycy są w większości uprzejmi, grzeczni i starają się funkcjonować tak, by innym nie uprzykrzać życia. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że to bardzo ogólny i powierzchowny osąd, ale właśnie takie skojarzenia przychodziły mi do głowy na hasło „Japonia”. Po lekturze reportażu Karoliny Bednarz zyskałam dużo więcej informacji i to niestety takich, które dalekie są pozytywnego wizerunku tego kraju. Autorka pokazuje z jakimi problemami mierzą się Japonki, wskazując wiele dyskryminujących zjawisk, tradycji oraz przyzwyczajeń. Wszystko zaczyna się od etosu dobrej żony i mądrej matki opiekującej się domem oraz dbającej o harmonię w rodzinie, często kosztem własnych potrzeb i pragnień. Taki punkt widzenia na rolę kobiety w społeczeństwie pozwala potem oczekiwać od niej poświęcenia własnej kariery zawodowej na rzecz rodziny. Nakazuje przy tym być cichą, posłuszną i milczącą, zwłaszcza jeśli ma do czynienia z przemocą domową. W końcu to, co dzieje się w czterech ścianach, musi w nich pozostać. Zgodnie z tradycją kobieta ma być tytułowym kwiatem w pudełku – piękną, delikatną ozdobą pozostającą w ukryciu i czekającą na właściwego mężczyznę, dzięki któremu dołączy do szanowanego rodu. Czy na pewno taki sposób myślenia to dawne dzieje? Czy dzisiaj Japonki mają pełnię praw i swobodny wybór stylu życia?

20 kwietnia 2022

Córka kapitana - Leah Fleming

 

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 592
Pierwsze wydanie: 2012
Polska premiera: 2013

Córka kapitana to wielowątkowa powieść o trzech rodzinach, których losy w przedziwny sposób splatają się ze sobą od momentu zatonięcia Titanica. Na pokład rzekomo niezatapialnego statku linii White Star wsiada May Smith z mężem i niespełna roczną córeczką. Kobieta jest nieco przestraszona tym, że zostawia za sobą wszystko, co zna, wyruszając w podróż do kraju, w którym wraz z rodziną ma zacząć nowe, lepsze życie. Zarówno May, jak i jej mąż są sierotami, nie mają na świecie nikogo oprócz siebie i dziecka, więc decyzja o wyjeździe wydaje się słuszna. W Anglii nie trzyma ich nic, a perspektywa lepszych zarobków kusi na tyle, że Smithowie stawiają wszystko na jedną kartę. Transatlantykiem płynie także Celeste Parkes, która z sercem przepełnionym żałobą po matce i głową zaprzątniętą niewesołymi myślami, wraca do domu. Kobieta zastanawia się nad swoim nieudanym małżeństwem, analizując jak do tego doszło, że znalazła się w złotej klatce bez możliwości ucieczki. Jedynie myśl o kilkuletnim synu Roddym dodaje bohaterce sił. Gdy następuje tragiczne zderzenie z górą lodową, na statku wybucha zamieszanie. Pasażerowie trzeciej klasy zostają w zasadzie skazani na śmierć, gdyż w pierwszej kolejności ewakuacja obejmuje wyższe pokłady, na których ulokowano zamożnych i wpływowych podróżnych. Jednak May i Celeste trafiają do jednej szalupy, a tragiczne wydarzenia zbliżają je do siebie. Kobiety szybko znajdują wspólny język, ale May skrywa pewną tajemnicę i zrobi wszystko, żeby jej nowa przyjaciółka nie odkryła prawdy. 

14 kwietnia 2022

Całopalenie - Robert Marasco

 

Wydawnictwo: Vesper
Liczba stron: 320
Pierwsze wydanie: 1973
Polska premiera: 2020

Marian i Ben Rolfe postanawiają wynająć na lato dom, dzięki któremu będą mogli opuścić ciasne, duszne mieszkanie znajdujące się w kamienicy pełnej uciążliwych sąsiadów. Perspektywa wyjechania na całe dwa miesiące z zatłoczonego, hałaśliwego miasta wydaje się na tyle kusząca, że pomimo niewielkiego budżetu Rolfe’owie rozglądają się za jakimś przytulnym wiejskim domkiem. Los zdaje się im sprzyjać, ponieważ trafiają na świetną okazję. Oto piękna, stara rezydencja położona wśród malowniczej zieleni, z dostępem do prywatnej plaży i basenu, jest do wynajęcia na cały sezon za jedyne 900 dolarów. Właściciele wyjeżdżają w długą podróż i bardzo zależy im na tym, by na czas ich nieobecności domem zajmowali się odpowiedni ludzie. Co to znaczy? Nie do końca wiadomo, ale małżeństwo zakłada, że chodzi o spokojnych, odpowiedzialnych lokatorów, którzy zadbają o posiadłość tak jakby była ich własnym majątkiem. Jest jednak jeden szkopuł. W domu mieszka staruszka, która nie wybiera się w żadną podróż. Kobieta nie opuszcza swojego pokoju, więc nie będzie nikogo nagabywać, ale trzy razy dziennie trzeba przygotować jej posiłek i zostawić tacę pod drzwiami. Ta nieoczekiwana informacja znacznie zmniejsza entuzjazm Bena, jednak Marian zakochała się w rezydencji od pierwszego wejrzenia. Ostatecznie małżonkowie akceptują wszystkie warunki i pierwszego lipca wraz z ośmioletnim synem oraz ciocią Elizabeth stają na progu zachwycającej rezydencji. Wymarzone wakacje właśnie się zaczynają, a mimo tego bohaterowie nie mogą pozbyć się wrażenia, że z tym domem coś jest nie tak. Wkrótce cała rodzina będzie musiała zapłacić naprawdę wysoką cenę za letni odpoczynek. 

8 kwietnia 2022

Śleboda - Małgorzata i Michał Kuźmińscy

Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 335
Pierwsze wydanie: 2015

Mam spore zaległości w poznawaniu kryminałów autorstwa polskich pisarzy. Wiele nazwisk kojarzę, często również tytuły książek są mi znajome, ale jakoś tak się składa, że rzadko sięgam po te pozycje. Chciałabym w tym roku trochę nadgonić, bo skoro uważam się za fankę gatunku to powinnam też lepiej orientować się w polskich opowieściach o morderstwie. Kierowana tą motywacją przejrzałam swoje książkowe zbiory i wybrałam powieść Małgorzaty i Michała Kuźmińskich, będącą pierwszym tomem kryminalnej serii. Historia rozpoczyna się w momencie, gdy młoda antropolożka kultury Anna Serafin wyjeżdża na urlop w Tatry. Kobieta nie jest specjalnie zadowolona ze swojego życia, więc liczy, że odpoczynek w okolicy, w której jako dziecko spędzała każde wakacje, pozwoli złapać oddech i spojrzeć na problemy z innej perspektywy. Anna zatrzymuje się w pensjonacie należącym do jej rodziny, a następnego dnia wyrusza na krótką wycieczkę w góry, by jak najszybciej zwiedzić stare kąty. Niestety zamiast pięknych widoków i urokliwej przyrody bohaterka odnajduje zwłoki starszego mężczyzny. Widok porzuconego ciała, które na dodatek zostało poszarpane przez dzikie zwierzęta zupełnie wytrąca Annę z równowagi. Jakby tego było mało o sprawie dowiaduje się wścibski dziennikarz, który za wszelką cenę chce jako pierwszy zdobyć wszystkie sensacyjne informacje. Kiedy policja ustala, że mężczyzna został zamordowany, mieszkańcy wioski nabierają wody w usta. Anna zaczyna podejrzewać, że tajemnica śmierci starego Ślebody ma swój początek w skrzętnie ukrywanej przeszłości górali z Murzasichla.

3 kwietnia 2022

Marzec



Marzec okazał się dla mnie dużo łaskawszym miesiącem niż luty. Miałam znacznie więcej wolnego czasu i to sprawiło, że przeczytałam aż cztery książki. Wiem, że dla wielu z Was to wynik, którym nie ma sensu się chwalić, ale dla mnie to dużo, ponieważ czuję, że wreszcie odzyskałam radość z czytania. Przez ostatnie dwa a może nawet trzy lata praca i różne obowiązki zdominowały moje życie. Nie miałam ochoty sięgać po książki, nie miałam ochoty o nich pisać ani rozmawiać, ale mam nadzieję, że ten etap już za mną. Cztery książki, czyli średnio jeden egzemplarz na tydzień uznaję za satysfakcjonujący wynik. Poznałam następujące tytuły (po kliknięciu w link przeniesiecie się do recenzji):
 

30 marca 2022

Przeżyj rok w średniowieczu - Tillmann Bendikowski

 

Wydawnictwo: Znak Horyzont
Liczba stron: 448
Pierwsze wydanie: 2019
Polska premiera: 2021
 
Ostatnio wśród moich zakupów czytelniczych dominują książki popularnonaukowe oraz reportaże. Te pierwsze dotyczą przeróżnych dziedzin – medycyny, kryminologii, historii, psychologii, natury – przekrój jest naprawdę ogromny. Natomiast wśród reportaży najczęściej wybieram publikacje opisujące egzotyczne miejsca, nieznane mi kultury, a także zwyczaje i tradycje wpływające na życie ludzi mieszkających w najdalszych zakątkach świata. Częścią z tych książek jestem tak podekscytowana, że czuję przemożną ochotę, żeby czytać je jak najszybciej, a nie odkładać na półkę i czekać aż nabiorą „mocy” jak to mam w zwyczaju. Korzystam więc z tego zrywu i swoistego czytelniczego głodu, i wybieram lektury takie jak Przeżyj rok w średniowieczu, które w bardzo przystępnej formie dostarczają czytelnikom mnóstwa ciekawych informacji. Nie będę ukrywać, że książka Tillmanna Bendikowskiego absolutnie mnie zauroczyła, sprawiając, że z wypiekami na twarzy czytałam o codzienności ludzi żyjących przed wiekami. 

20 marca 2022

Złudzenie - Charlotte Link

 

Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 384
Pierwsze wydanie: 2002
Polska premiera: 2016

Do prawie każdej książki przeczytanej w tym roku miałam jakieś zastrzeżenia. Mniejsze lub większe, ale zawsze jakiś mankament rzucił mi się w oczy, sprawiając, że nie mogłam zanurzyć się w historii na sto procent i po prostu cieszyć się nią bez notowania w głowie, jaki zabieg zastosowany przez autora nie zyskał mojej aprobaty. Postanowiłam przełamać ten stan powieścią jednej z moich ulubionych pisarek, na której twórczości jeszcze nigdy się nie zawiodłam. Wybrałam Złudzenie, ponieważ tę powieść posiadam od bardzo dawna i pomyślałam, że najwyższy czas ją poznać. Pech chciał, że znowu trafiła mi się książka z wątkiem zaginięcia, gdyż główną bohaterką jest Laura Simon, która wyjeżdża na południe Francji w poszukiwaniu męża. Peter wybrał się na tygodniowy rejs z przyjacielem, obiecując żonie, że przez cały czas będą w kontakcie. Jednak niedługo po wyjeździe mężczyzna przestaje się odzywać, więc zaniepokojona Laura wyrusza do Prowansji, mając nadzieję, że na miejscu zdobędzie jakieś informacje i wyjaśni, co przydarzyło się jej ukochanemu. Wkrótce bohaterka odkrywa, że jej mąż miał wiele sekretów, a ich rodzinne szczęście było niczym więcej niż tytułowym złudzeniem. Na dodatek dociekania Laury sprowadzają na nią śmiertelne niebezpieczeństwo. 

14 marca 2022

W dół - Tim Johnston

 

Wydawnictwo: Marginesy
Liczba stron: 400
Pierwsze wydanie: 2015
Polska premiera: 2016

Courtlandowie wyjeżdżają w Góry Skaliste na wakacje. Miejsce urlopu zostało dostosowane głównie do osiemnastoletniej Caitlin, która otrzymała stypendium sportowe i za kilka tygodni rozpocznie naukę w college’u. Dziewczyna chce potrenować w trudniejszych warunkach, gdyż zdaje sobie sprawę, że na studiach może spotkać równe sobie, a może nawet lepiej przygotowane biegaczki. Grant i Angela liczą natomiast, że odpoczynek w nowym otoczeniu pomoże im naprawić związek oraz odnaleźć dawną bliskość. Jest jeszcze młodszy brat Caitlin, który wprawdzie nie przepada za wysiłkiem fizycznym, ale stara się dotrzymywać dziewczynie towarzystwa na treningach. Pierwszego dnia po przyjeździe Caitlin i Sean wychodzą z samego rana pobiegać. Po kilku godzinach ich rodzice dostają przerażającą wiadomość od miejscowego szeryfa. Ktoś potrącił chłopaka na górskiej drodze i odjechał z miejsca wypadku. Obrażenia są dość poważne, ale na szczęście jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. A Caitlin? Niestety po dziewczynie nie ma najmniejszego śladu. Natychmiast rozpoczynają się poszukiwania, jednak nie przynoszą rezultatów. Mijają dni, a potem tygodnie i miesiące, w czasie których gaśnie nadzieja na odnalezienie nastolatki żywej. Rodzina rozpada się i każdy z jej członków pozostaje ze swoim bólem sam. A cierpienie zdaje się tylko narastać, uniemożliwiając poskładanie rzeczywistości na nowo. 

8 marca 2022

Luty

Luty miał być dla mnie czasem odpoczynku po trudnym okresie w pracy, robienia sobie drobnych przyjemności i łapania życiowej równowagi. Niewiele z tych planów wyszło, bo przez pierwsze dwa tygodnie wciąż zmagałam się z różnymi zawodowymi sprawami, a potem wybuchła w Ukrainie wojna, która sprawiła, że przez kilka dni funkcjonowałam jak w transie. Byłam i w jakimś stopniu nadal jestem przytłoczona sytuacją, myślami o tym, że niewinni Ukraińcy giną, tracą dach nad głową i dobytek życia, rozdzielają się z bliskimi, uciekają do obcych krajów, nie wiedząc kiedy będą mogli wrócić do domu. Staram się jednak zachować względną równowagę i nie popadać w czarnowidztwo. Absolutnie rozumiem, że wiele osób nie ma teraz ochoty czytać, oglądać i zajmować się rzeczami błahymi, ale dla mnie trzymanie się tych aktywności jest potrzebne. Pamiętam, że kiedy dwa lata temu wybuchła pandemia to zupełnie straciłam zainteresowanie tym, co kiedyś było ważne i w dłuższej perspektywie ten marazm połączony z zamartwianiem się o przyszłość bardzo mi zaszkodził. Dlatego teraz normalnie chodzę do pracy, planuję, interesuję się kulturą popularną, cały czas mając nadzieję, że rosyjski agresor zostanie wkrótce powstrzymany. Nie będę pisać o zbiórkach towarów i przelewach, bo na pewno doskonale już wiecie w jaki sposób można pomagać. Oczywiście zachęcam do włączania się w akacje humanitarne i zrobienia czegoś dobrego na miarę swoich możliwości 💙💛. 

2 marca 2022

Instynkt śmierci - Jed Rubenfeld

 

Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 544
Pierwsze wydanie: 2010
Polska premiera: 2011

Ponad dziesięć lat temu przeczytałam Sekret Freuda – debiutancką powieść Jeda Rubenfelda, która spodobała mi się na tyle, że książkę wciąż mam w domowej bibliotece. Trudno powiedzieć czy obecnie ta historia też przypadłaby mi do gustu, bo jednak minęło wiele lat i teraz inaczej patrzę na literaturę niż wtedy, ale nazwisko autora kojarzyło mi się na tyle dobrze, że postanowiłam zapoznać się z jego drugą powieścią. Instynkt śmierci rozpoczyna się od przerażającego wydarzenia jakim jest wybuch bomby na Wall Street w pewien wrześniowy dzień 1920 roku. Eksplozja zabija lub rani wielu ludzi, innych pozostawia w szoku, a niemalże wszystkich mieszkańców miasta wpędza w paranoiczny strach. Kto mógł zrobić coś takiego? Terroryści? Anarchiści? Obce mocarstwo? Odpowiedzi poszukuje kapitan James Littlemore, który wraz z doktorem Youngerem był świadkiem katastrofy. Sytuację dodatkowo komplikuje obecność Colette Roussea – specjalistki w dziedzinie radiochemii mającej wygłosić wykład na temat rodzącej się właśnie gałęzi nauki i przemysłu. Kobieta otrzymuje bowiem dziwną wiadomość, a następnie zostaje zaatakowana przez nieznanych przestępców. Czy te dwie sprawy się ze sobą łączą? Littlemore i Younger angażują wszystkie siły w rozwiązanie zagadki, nie wiedząc jeszcze z jakimi kłopotami przyjdzie im się zmierzyć.

21 lutego 2022

Nie zdążę - Olga Gitkiewicz

 

Wydawnictwo: Dowody na Istnienie
Liczba stron: 237
Pierwsze wydanie: 2019

Z reportażem Olgi Gitkiewicz wiązałam duże oczekiwania, ponieważ temat wykluczenia komunikacyjnego uważam za niezwykle istotny, a niestety w debacie publicznej często pomijany. Politykom wydaje się, że większość Polaków albo mieszka w dużych miastach, albo ma swoje samochody, więc transport publiczny nie jest im potrzebny. Jednak rzeczywistość jest dużo bardziej złożona. Na okładce książki zamieszczono informację, że 14 milionów Polaków ma daleko „wszędzie”, czyli do pracy, szkoły, przychodni czy sklepu, a jedna czwarta sołectw jest w ogóle pozbawiona dostępu do pociągów lub autobusów. Uważam te dane za przerażające, ponieważ to oznacza, że mieszkańcy wielu wsi i małych miasteczek są niemal odcięci od świata, jeśli nie dysponują własnym autem. Z miejsca to wyklucza najbiedniejsze rodziny, dzieci oraz osoby starsze, które muszą zadowolić się jednym małym sklepem spożywczym w promieniu 5 kilometrów oraz możliwością podjechania do lekarza tylko jeśli kierowca autobusu szkolnego nagnie przepisy i zgodzi się wziąć nieuprawnionego pasażera.

9 lutego 2022

Styczeń

Dotąd nie pisałam podsumowań miesiąca, ale od tego roku postanowiłam wprowadzić taką zbiorczą notkę, żeby z powrotem wdrożyć się w blogowanie i śledzić swoje postępy w czytaniu, oglądaniu i graniu. Pomyślałam, że to też dobry sposób na podzielenie się wrażeniami na temat treści, o których na blogu nie zdążyłam wspomnieć w żadnym dłuższym wpisie. Mam nadzieję, że i mnie, i wam takie posty przypadną do gustu 😊.

29 stycznia 2022

Wigilia pełna duchów - zbiór opowiadań

 

Wydawnictwo: Zysk i S-Ka
Liczba stron: 392
Pierwsze wydanie: 2019
Polska premiera: 2019

Nie przepadam za obyczajowymi powieściami, których akcja rozgrywa się w czasie świąt Bożego Narodzenia, ponieważ fabuła większości z nich jest dla mnie zbyt cukierkowa i naiwna. Oczywiście rozumiem, że takie tytuły rządzą się swoimi prawami i pisane są właśnie po to, żeby czytelnikowi zrobiło się miło i przyjemnie na sercu. Do mnie ten zabieg rzadko przemawia, więc tym razem sięgnęłam po książkę obiecującą świąteczną grozę w wiktoriańskim wydaniu. Niestety zbiór opowiadań zatytułowany Wigilia pełna duchów nie ma z Bożym Narodzeniem nic wspólnego. To nie są historie snute przy świątecznym stole, akcja nie rozgrywa się w ciągu tych szczególnych grudniowych dni, więc wybór tytułu oraz sugestie z opisu książki, stanowią dla mnie zagadkę. Czy w związku z tym lepiej po lekturę nie sięgać? Na szczęście nie trzeba uciekać się do tak radykalnego rozwiązania, bo większość opowiadań czyta się przyjemnie, ale warto wiedzieć, że wydawnictwo, wspominając wigilię oraz świąteczne opowieści o duchach, pokusiło się o czysto marketingowy chwyt.

20 stycznia 2022

Powrót nauczyciela tańca - Henning Mankell

 

Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 552
Pierwsze wydanie: 2000
Polska premiera: 2011

Miałam bardzo długą, bo kilkuletnią, przerwę od twórczości Henninga Mankella. Oczywiście ma to związek z faktem, że przez ostatnie dwa lata czytałam naprawdę niewiele, ale myślę, że potrzebowałam też odpoczynku od nieco depresyjnego wydźwięku jego powieści. Wspominałam nieraz, że cenię szwedzkiego pisarza za realizm tworzonych kryminałów. U niego nie ma superbohaterów w mundurach, którzy wyróżnialiby się jakimś szóstym zmysłem albo byli niesamowicie inteligentni i w spektakularny sposób umieli rozwiązać nawet najbardziej skomplikowaną sprawę. Nie, Mankell tworzy zupełnie inne postaci. Ludzkie, ale przez to trochę uwierające, bo momentami tę „zwyczajność” protagonistów odbieram jako przytłaczającą. 

9 stycznia 2022

Granice szaleństwa - Alex Kava


Wydawnictwo: Harlequin Polska
Liczba stron: 316
Pierwsze wydanie: 2003
Polska premiera: 2005

Jeśli możemy wyróżnić taką kategorię jak „czytadło o seryjnym mordercy” to ta powieść idealnie się w nią wpisuje. Mamy bardzo szybkie tempo akcji, makabryczne zbrodnie oraz główną bohaterkę, która pomimo swojego doświadczenia w pracy agentki FBI, znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Granice szaleństwa to czwarty tom serii poświęcony agentce specjalnej Maggie O’Dell, więc zarówno bohaterowie, jak i styl pisania autorki nie były mi obce. Tym razem akcja przenosi się do małego miasteczka w Connecticut, kiedy okazuje się, że w opuszczonym kamieniołomie znajduje się kilkanaście beczek z ukrytymi wewnątrz zwłokami. Przerażającego odkrycia dokonano przypadkiem, a zatem ani mieszkańcy, ani lokalna policja nie byli gotowi na taką wiadomość. Zwłoki są w różnym stanie rozkładu, ale pierwsze badania wskazują, że ktokolwiek dopuścił się tej zbrodni jest nieprzewidywalny, niebezpieczny i zapewne zaburzony psychicznie, gdyż trudno odkryć, co łączy wszystkie ofiary. O’Dell nieoficjalnie angażuje się w śledztwo po telefonie od swojej przyjaciółki Gwen Patterson, która jest przekonana, że jej pacjentka zaginęła przed paroma dniami właśnie w tym miasteczku. Czyżby wpadła w ręce szaleńca? A może te dwie sprawy nie mają ze sobą nic wspólnego? Pracowita i ambitna Maggie porzuca plany urlopowe, by zbadać sytuację oraz pomóc w poszukiwaniach kobiety.

2 stycznia 2022

Nowy rok, stara ja, czyli co będzie w 2022?

Zdaję sobie sprawę, że w blogosferze więcej mnie nie ma niż jestem. Nie udaje mi się czytać dużo, być na bieżąco z trendami, pisać regularnie i często do was zaglądać. Ten stan utrzymuje się już kilka lat, więc mówiąc szczerze, mam wątpliwości czy jeszcze tu do mnie zaglądacie i czytacie te słowa. Jeśli tak, to bardzo się cieszę, bo wciąż nie zamierzam odpuścić i nie rezygnuję z pisania o książkach i kulturze popularnej. Nie łudzę się jednak, że będę tak aktywna jak 11 lat temu, kiedy bloga zakładałam, bo obowiązków zdecydowanie mi przybyło, a i sama blogosfera trochę się zmieniła i nie wiem czy jeszcze nadążam. W każdym razie, w krótkich żołnierskich słowach melduję, że jestem wciąż zainteresowana moim królestwem i postaram się o nie zadbać 💖.

W 2022 roku przewiduję wreszcie większą stabilność zawodową, więcej czasu wolnego, co mam nadzieję przełoży się na moją częstszą obecność tutaj. Jeśli chodzi o rok poprzedni to przeczytałam dokładnie 20 książek, co raczej nie jest imponującą liczbą. Jednak dla mnie to postęp, ponieważ w ciągu ostatnich lat nie udawało mi się dobić nawet do 10 przeczytanych egzemplarzy. Ten wynik napawa mnie więc optymizmem i daje motywację, by nie przestawać szukać okazji do zaszycia się z książką J Zapisałam się do kilku wyzwań, ale oczywiście żadnego nie ukończyłam. Liczę na to, że organizatorzy nie mają mi tego za złe. W tym roku pewnie też przyłączę się do jakichś zabaw, ale bez spiny. Podsumowując, będę pisać dalej tylko nie wiem jak często😀. Dajcie znać, jeśli wciąż do mnie zaglądacie, będzie mi bardzo miło 😊.

PS Wiem, że czasami pod moimi postami znika okienko do komentowania, ale to są jakieś błędy disqusa i problem, którego nie udało mi się rozwiązać. Zawsze czekam na komentarze pod postem i jeśli ta opcja nie jest dostępna w danej chwili to niestety nie z mojej woli.