26 listopada 2022

Też tak mam - Magdalena Kostyszyn

 

Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 304
 Pierwsze wydanie: 2021

Sięgnęłam po książkę Magdaleny Kostyszyn, ponieważ testuję aplikację empik go (jest okej na razie) i tytuł wyświetlił mi się jako pierwszy na liście w kategorii literatura faktu oraz reportaż. Dodatkowo kojarzyłam autorkę z felietonów pisanych dla Women’s Health, a okładkę jej najnowszej publikacji widziałam parę razy w sieci, więc postanowiłam sprawdzić czy ja „też tak mam”. Na szczęście nie, ale zdaję sobie sprawę, że jestem w uprzywilejowanej grupie. Mam świadomość, że wiele kobiet w Polsce zmaga się na co dzień z przemocą psychiczną, ekonomiczną, depresją poporodową, koniecznością opiekowania się dzieckiem albo chorym członkiem rodziny ponad własne siły, wykluczeniem komunikacyjnym, rezygnacją z ambicji zawodowych, samotnością, molestowaniem czy bagatelizowaniem bólu i dolegliwości menstruacyjnych. Powiedzieć, że mnie to głęboko zasmuca i denerwuje to jak nie powiedzieć nic. Nie będę używać wulgaryzmów na blogu, ale ilekroć myślę o takich problemach, na usta cisną mi się niecenzuralne słowa. Dlatego też publikacja Kostyszyn nie zaskoczyła mnie swoją tematyką. Autorka oddaje głos Polkom przytłoczonym zachowaniem partnera, presją społeczną związaną z posiadaniem dzieci, codziennością pełną obowiązków, smutku i braku nadziei na lepsze jutro. 

19 listopada 2022

Susza - Neal Shusterman, Jarrod Shusterman


Wydawnictwo: YA!
Liczba stron:  416
Pierwsze wydanie: 2018
Polska premiera: 2021

Lekturę Suszy zawdzięczam czytnikowi, promocjom na ebooki, które atakują mnie z każdej strony i mojemu zamiłowaniu do postapokaliptycznych historii. Nadal mam w pamięci Ostanią na imprezie, czyli powieść o śmiercionośnym wirusie niszczącym niemalże całą cywilizację, ale nie przeszkodziło mi to sięgnąć po kolejną historię o apokalipsie. Susza jest powieścią dla młodzieży i mam wrażenie, że ma być taką historią z morałem. Autorzy zadedykowali książkę wszystkim, którzy próbują przeciwdziałać skutkom zmian klimatycznych, a wizja Kalifornii pozbawionej dostępu do bieżącej wody napawa grozą i rzeczywiście daje do myślenia. Ten morał nie jest specjalnie ukryty czy subtelnie poprowadzony, bo od razu wiadomo o co chodzi, jednak uważam, że to nie przeszkadza w lekturze. Autorzy nie wygłaszają natchnionych formułek, nie zasypują czytelnika definicjami, nie grzmią, że powinniśmy troszczyć się o środowisko, po prostu pokazują co mogłoby się stać, gdyby pewnego letniego dnia woda przestała płynąć z kranów. 

13 listopada 2022

Zamknij wszystkie drzwi - Riley Sager

 

Wydawnictwo: Mova
Liczba stron: 432
Pierwsze wydanie: 2019
Polska premiera: 2022

Powieści Sagera regularnie widuję na blogach oraz na instagramie już od kilku miesięcy. Z jakiegoś powodu nabrałam przekonania, że autor pisze gotyckie horrory, w których bohaterowie mieszkają w pięknych rezydencjach, a ich głównym zmartwieniem jest konfrontacja z nieprzyjaznymi duchami. Okazuje się jednak, że nieco pomyliłam się w swoich przewidywaniach, bo Zamknij wszystkie drzwi tak naprawdę horrorem nie jest. Zawiera mnóstwo elementów typowych dla powieści grozy, ale jeśli liczycie na książkę, która porządnie was nastraszy to od razu uprzedzam, że powinniście poszukać czegoś innego. W tym przypadku mamy bowiem sporą dawkę niepokoju, co też ma swój urok, ale lojalnie uprzedzam, że w trakcie lektury raczej nie będziecie się bać.

8 listopada 2022

Skaza - Robert Małecki

 

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 567
Pierwsze wydanie: 2018
 
Po ostatnich nieudanych i rozczarowujących spotkaniach z kryminałami autorstwa rodzimych pisarzy obawiałam się sięgnąć po Skazę. Książki popularnych w naszym kraju twórców  takich jak Kuźmińscy, Chmielarz i Stachula nie skradły mojego serca, więc zaczęłam się zastanawiać czy to ze mną jest coś nie tak. Dlaczego nie mogę zachwycić się powieściami chwalonymi przez tak wielu miłośników gatunku?  Dlaczego ciągle mi coś zgrzyta, nie pasuje i przeszkadza albo w fabule, albo w charakterystyce postaci, albo w języku. Albo we wszystkim naraz. Nie mam odpowiedzi na te pytania, ale wreszcie znalazłam polski kryminał, który usatysfakcjonował mnie na tyle, że zaraz po skończonej lekturze, kupiłam kolejny tom. Uwierzcie, nie zdarza się to często. 

5 listopada 2022

Październik


Trzy książki miesięcznie to chyba taki mój standard. Wprawdzie w październiku byłam mocno zapracowana, ale gdybym mniej czasu poświęcała na seriale to pewnie spokojnie wcisnęłabym jeszcze jedną książkę albo nawet dwie. Jak wy podchodzicie do tej kwestii? Staracie się czytać w niemal każdej wolnej chwili czy często odpuszczacie na rzecz innych spraw? Kiedyś czytałam dużo więcej, ale obecnie moją uwagę odciągają też platformy streamingowe z mnóstwem seriali i filmów; gry, które powinnam śledzić również z zawodowych powodów i do tego dochodzi jeszcze ruch. Nie jestem sportsmenką i nie przepadam za aktywnością fizyczną, ale ruch jest potrzebny, więc zdarza się, że zamiast rozłożyć się z książką na kanapie, idę na długi spacer. Wracając jednak do przeczytanych tytułów, udało mi się poznać trzy powieści i każdą uznaję za udaną lekturę! 

31 października 2022

Szczelina - Josef Karika


 Wydawnictwo: Stara Szkoła
Liczba stron: 412
Pierwsze wydanie: 2016
Polska premiera: 2018

Powieści grozy lubię czytać bez względu na porę roku, ale jesień szczególnie sprzyja sięganiu po dobry horror. Szybko zapadający zmrok, szeleszczące na chodnikach liście i mgła spowijająca okolicę stanowią idealną scenerię do zanurzenia się w przerażającą historię. Na pierwszy jesienny horror tego roku wybrałam Szczelinę Josefa Karika. Nie zastanawiałam się długo, ponieważ szukałam książki w wersji elektronicznej i okazało się, że posiadam właśnie ten tytuł. O Szczelinie zresztą trochę już wiedziałam, bo swego czasu wpadła mi w oko na Instagramie. Zabierając się za lekturę nie miałam jednak pojęcia, że historia wciągnie mnie do tego stopnia, że nie będę mogła oderwać się od książki. 

22 października 2022

Jedyny samolot na niebie. Historia mówiona zamachów z 11 września - Garrett M. Graff

 

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Liczba stron: 656
Pierwsze wydanie: 2019
Polska premiera: 2021

"Niemal każdy Amerykanin powyżej pewnego wieku dokładnie pamięta, co robił 11 września 2001 roku". Tymi słowami Garrett M. Graff rozpoczyna książkę, będącą bardzo szczegółową kroniką wydarzeń, które dwadzieścia jeden lat temu zaszokowały ludzi na całym świecie. Przyznaję, że również pamiętam, co robiłam tamtego dnia, mimo że miałam wówczas jedenaście lat i bardzo mgliste pojęcie czym jest terroryzm. Wróciłam ze szkoły i razem z mamą oglądałam telewizję, w której ciągle emitowano nagranie z momentu jak samoloty wbijają się w bliźniacze wieże. Pytałam czy wybuchła wojna i martwiłam się, że nam w Polsce też może przydarzyć się podobna tragedia. Prawdziwa groza ataku oraz ogrom cierpienia ofiar dotarły do mnie dużo później, kiedy byłam już starsza i czytałam artykuły zawierające relacje ocalałych, ale też wspomnienia tych, którzy zginęli. Wydawało mi się, że wiem sporo na temat zamachu na World Trade Center, jednak dopiero lektura tej książki uświadomiła mi, że byłam w błędzie. Jedyny samolot na niebie to niesamowita publikacja oddająca głos ludziom, którzy 11 września znaleźli się w samym centrum wydarzeń. Autor zebrał setki, jeśli nie tysiące wypowiedzi składających się na przerażającą relację z dnia, który na zawsze wpisał się w historię XXI wieku.

18 października 2022

Idealna - Magda Stachula

 

Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 384
Pierwsze wydanie: 2016

Po książkę Magdy Stachuli sięgnęłam zaintrygowana opisem, obiecującym emocjonujący thriller psychologiczny pełen ciekawych wątków i zaskakujących zwrotów akcji. Na okładce można przeczytać, że główną bohaterką jest kobieta o imieniu Anita, która własne problemy spycha na margines, koncentrując się na ludziach obserwowanych za pomocą kamer miejskiego monitoringu. Anita bardzo rzadko wychodzi z domu, a komputer jest jej oknem na świat oraz sposobem na zapomnienie o nieudanych próbach zajścia w ciążę i rozpadającym się powoli małżeństwie. Pewnego dnia kobieta odkrywa, że w jej rzeczach znajdują się przedmioty, których nie rozpoznaje jako własne. W szafie wiszą sukienki odbiegające od jej stylu ubierania, a w kosmetyczce leży szminka w niepasującym kolorze. To dopiero początek dziwnych zdarzeń i Anita z każdym dniem utwierdza się w przekonaniu, że wokół niej dzieje się coś bardzo niepokojącego. Czy to nie brzmi intrygująco? Przyznam, że tak zarysowana tematyka od razu przyciągnęła moją uwagę, a szybki rzut oka na średnią ocen wystawioną przez użytkowników Lubimy Czytać (7,2/10) utwierdził mnie w przekonaniu, że warto po tę książkę sięgnąć. Niestety spotkało mnie rozczarowanie. 

14 października 2022

Wrzesień

Nie będę odkrywcza jeśli napiszę, że wrzesień minął mi w zastraszającym tempie, ale tak właśnie było! Nawet nie wiem kiedy lato ustąpiło miejsca jesieni, a obowiązki zawodowe ruszyły pełną parą. Oczywiście nie smucę się, bo jestem jesieniarą🍂 i marzę o coraz dłuższych wieczorach spędzanych na dobrej lekturze😊. We wrześniu przeczytałam tylko trzy książki, ale za to nadal dominowały ebooki, więc cieszę się, że tym razem nie rzuciłam czytnika w kąt. Większość lektur była satysfakcjonująca, ponieważ zarówno debiutancka powieść Bethany Clift, jak i książka poświęcona wydarzeniom z 11 września 2001 roku, zapewniły mi ogrom trudnych emocji, wrażeń i refleksji. Bardzo polecam oba tytuły. Niewypałem okazała się historia autorstwa Magdy Stachuli, ale nie będę się rozpisywać teraz, ponieważ lada dzień opublikuję recenzję. W każdym razie wrzesień okazał się całkiem udany pod względem czytelniczym.

8 października 2022

Ostatnia na imprezie - Bethany Clift

 

Wydawnictwo: Rebis
Liczba stron: 440
Pierwsze wydanie: 2021
Polska premiera: 2022

Do przeczytania debiutanckiej powieści Bethany Clift przekonało mnie kilka rzeczy. Po pierwsze, lubię postapokaliptyczne historie, a w tej powieści motywem przewodnim jest koniec świata spowodowany śmiercionośnym wirusem, co w dobie wciąż trwającej pandemii mocno działa na wyobraźnię. Po drugie, tytuł wydał mi się szalenie intrygujący w kontekście tematyki tej książki, a po trzecie, na okładce napisano, że jest to opowieść „podnosząca na duchu”, więc moje zainteresowanie lekturą dodatkowo wzrosło. Autorka wciąga czytelnika w wykreowany świat niemal od razu. Bez zbędnych wstępów zostałam wrzucona do rzeczywistości, w której świat zmaga się z kolejną epidemią tajemniczego wirusa. Choroba zaczyna się niewinnie, bo od kataru i początkowo daje symptomy zwyczajnego przeziębienia lub grypy. Jednak z każdym kolejnym dniem pacjent czuje się coraz gorzej. Wirus niszczy organy wewnętrzne, doprowadza do udaru lub ataku serca, wywołuje krwawienia oraz ból sprawiający, ze zarażony kona w męczarniach. Wszystko trwa nie dłużej niż tydzień, dlatego media nazwały nową zarazę 6DM – sześć dni maksimum. Główna bohaterka jest świadkiem upadku cywilizacji jaki dokonał się zaledwie w kilka tygodni. Wirus najpierw opanował Stany Zjednoczone, potem Europę i resztę świata. Zanim ktokolwiek tak naprawdę zareagował, było już po wszystkim. Protagonistka straciła męża, rodziców, przyjaciół, sąsiadów. Sama jakimś cudem nie zachorowała, ale wszystko wskazuje na to, że została ostatnim żyjącym człowiekiem nie tylko w Londynie, ale w całym kraju, a może na całym świecie. Kobieta wyrusza w podróż, by przekonać się jaka jest prawda i znaleźć odpowiedź na pytanie, czy wciąż warto żyć, kiedy wszyscy inni odeszli. 

24 września 2022

Nie ten mąż - Kathryn Croft

 

Wydawnictwo: Słowne
Liczba stron: 360
Pierwsze wydanie: 2021
Polska premiera: 2021

Zgodzilibyście się na pomysł „zamiany” partnerów lub partnerek? Nie chodzi o nic zdrożnego, żadne zdrady nie wchodzą w grę. Zwykła rozmowa, winko na rozluźnienie, może jakiś film jeśli okaże się, że jednak niewiele was łączy z mężem koleżanki i umieracie z nudów? Przybijam piątkę, jeśli taki eksperyment wydaje wam się dziwaczny, może nawet niekomfortowy, a przede wszystkim niepotrzebny. Gdybym była przyjaciółką Sienny Wells i usłyszała taką propozycję, na pewno obróciłabym wszystko w żart. Wprawdzie Greg wydaje się sympatyczny i trudno mieć jakieś zastrzeżenia do jego zachowania w towarzystwie, ale nie sądzę, żeby spędzenie z nim wieczoru było mi potrzebne do szczęścia. Jednak bohaterka powieści ma inne zdanie na ten temat. Kiedy Sienna rzuca swój pomysł, reszta towarzystwa zdaje się nie mieć nic przeciwko. Wszystko wydaje się trochę szalone, ale odpowiednia ilość alkoholu i luźna atmosfera sprawiają, że Abby wraca do domu z Gregiem, a Sienna zostaje z Robem. Abby nie spodziewa się, by ta zamiana wyrządziła jakąkolwiek szkodę w jej związku. Ufa mężowi, ufa też przyjaciółce, a jej pomysł traktuje jako nieszkodliwy wybryk. Zmienia zdanie, kiedy okazuje się, że Greg zniknął, a rozsierdzona Sienna oskarża ją o ukrywanie informacji. Czy między którąś z par doszło do czegoś więcej niż rozmowa? Czy Greg w tak nieelegancki sposób porzucił żonę, czy jednak przytrafiło mu się coś złego? Kto z tej czwórki kłamie i ukrywa mroczne sekrety?

14 września 2022

Sierpień

Sierpień będę wspominać jako miesiąc urlopowy, więc nic dziwnego, że przeczytałam i obejrzałam znacznie więcej treści niż mam to w zwyczaju. Największą czytelniczą zmianą jest to, że w końcu przekonałam się do czytania ebooków😀. Jeśli zaglądacie do mnie dłuższy czas to pewnie wiecie, że z książkami elektronicznymi było mi dotąd bardzo nie po drodze. Od lat posiadam kindle’a, którego użycia mogę policzyć na palcach obu rąk. W teorii znałam wszystkie zalety ebooków, ale w praktyce po prostu czułam niechęć na myśl o zamianie papierowych publikacji na cyfrowe pliki. Nie umiem tak naprawdę ocenić, co zmieniło się w moim podejściu. Może fakt, że kupiłam sobie nowy czytnik, który ma kolorowy wyświetlacz😁; może uświadomienie sobie, że naprawdę, ale to naprawdę nie mam już miejsca na nowe książki, a upychanie egzemplarzy na strychu nie rozwiązuje problemu. W każdym razie w sierpniu przeczytałam cztery książki i wszystkie w wersji elektronicznej:

9 września 2022

Niewyjaśnione. Prawdziwe historie, których nigdy nie udało się wyjaśnić - Richard MacLean Smith

 

Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 400
Pierwsze wydanie: 2018
Polska premiera: 2019
 

Jako fanka opowieści o duchach, niewyjaśnionych wydarzeniach i spotkaniach trzeciego stopnia, nie mogłam przejść obojętnie obok tej książki. Opis na okładce sugeruje, że Richard MacLean Smith zajął się na poważnie tematyką nadprzyrodzonych zjawisk, podejmując próbę naukowego ich wyjaśnienia. Autor opisuje między innymi sprawy rzekomych statków UFO lądujących na Ziemi, pewnej skrzyni, w której ma przebywać demon znany z żydowskiego folkloru, a także doświadczenia ludzi ponoć pamiętających swoje przeszłe życie. Brzmi intrygująco? Moim zdaniem bardzo, a dodatkową zachętą do lektury była obietnica spojrzenia na wszystkie te wątki okiem racjonalnego badacza, który być może nie będzie w stanie udzielić odpowiedzi na wszystkie pytania, ale przynajmniej pochyli się nad pewnymi zagadkowymi zjawiskami.

4 września 2022

Wampir - Wojciech Chmielarz

 

Wydawnictwo: Czarne
Liczba stron: 323
Pierwsze wydanie: 2015

Wielokrotnie wspominałam o tym, że mam spore zaległości w czytaniu polskiej literatury kryminalnej, więc obiecałam sobie zmianę tej sytuacji, czyli sukcesywne sięganie po twórczość rodzimych pisarzy i pisarek. Testując aplikację Legimi na czytniku (niestety okazało się, że Legimi nie jest dla mnie) wybrałam powieść Wampir Wojciecha Chmielarza. Jest to pierwsza część cyklu o prywatnym detektywie Dawidzie Wolskim, któremu daleko do przykładnego obywatela. Mężczyzna zajmuje się głównie drobnymi zleceniami takimi jak śledzenie niewiernych małżonków, ale tym razem zostaje zaangażowany do zbadania śmierci dwudziestoletniego studenta. Oficjalnie Mateusz popełnił samobójstwo skacząc z dachu jednego z gliwickich wieżowców. Jednak matka chłopaka nie wierzy w przedstawioną przez policję wersję wydarzeń, twierdząc, że Mateusz na pewno nie miał powodu, by podejmować taką decyzję. Zadaniem detektywa Wolskiego jest zatem ustalenie prawdziwej przyczyny śmierci chłopaka. Bohater kontaktuje się ze znajomymi studenta, zbiera informację na jego temat, odkrywając przy tym kolejne tajemnice, które rzucają nowe światło nie tylko na sprawę rzekomego samobójstwa, ale też zaginięcia pewnej nastolatki.

30 sierpnia 2022

Gorsze. Jak nauka pomyliła się co do kobiet - Angela Saini

 

Wydawnictwo: Czarne
Liczba stron: 344
Pierwsze wydanie: 2017
Polska premiera: 2022
 
Książkę Angeli Saini przeczytałam na początku maja i przyznaję bez wahania, że to świetna i bardzo wartościowa publikacja, pokazująca jak wiele emocji w świecie naukowym wzbudza temat różnic płci. Jeśli kiedykolwiek słyszeliście, że kobiety są z natury empatyczne, opiekuńcze nie lubią rywalizować, niezbyt dobrze orientują się w terenie i posiadają mniej rozwinięte zdolności analitycznie niż mężczyźni, to koniecznie sięgnijcie po publikację, w której autorka stara się dotrzeć do źródła tych opinii. Saini interesuje się wyłącznie badaniami i teoriami naukowymi wysnuwanymi zarówno kilka dekad temu, jak i całkiem niedawno. Próbuje odpowiedzieć na pytanie, dlaczego niektórzy naukowcy tak wielką wagę przykładają do badań mających udowodnić, że pomiędzy kobietami a mężczyznami istnieją zauważalne różnice, które można przełożyć na ogół ludzkiej populacji. Pokazuje przy tym również skąd bierze się seksizm w nauce i niechęć do tego, by kobiety na równi z mężczyznami zajmowały wysokie stanowiska na uczelniach, a tym samym miały wpływ na kierunek rozwoju poszczególnych dziedzin. 

19 sierpnia 2022

Oczy ciemności - Dean Koontz

 

Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 384
Pierwsze wydanie: 1981
Polska premiera: 2009

Tina Evans rok temu straciła syna. Chłopak pojechał na obóz wraz z kilkunastoma kolegami oraz doświadczonym opiekunem. Niestety autokar wiozący dzieciaki runął w górską przepaść i wszyscy pasażerowie zginęli. Po roku od tej tragedii kobieta wróciła do względnej normalności. Nadal tęskni za Dannym, ale powoli zaczyna układać sobie życie na nowo. Kiedy bohaterce wydaje się, że najgorszy czas już minął, dzieje się coś, co zupełnie wytrąca ją z równowagi. W pokoju chłopca przedmioty zdają się same poruszać, okna lodowacieją mimo braku mrozu, a na tablicy pojawia się napis sugerujący, że Danny wcale nie umarł. Początkowo kobieta jest przekonana, że to były mąż postanowił ją dręczyć, ale wydarzenia przybierają na sile i wszystko wskazuje na to, że mają nadnaturalne podłoże. Tina wraz z nowo poznanym mężczyzną zaczynają drążyć sprawę rzekomego wypadku, przez co zwracają na siebie uwagę tajemniczej rządowej agencji. Czy to możliwe, żeby chłopak żył? Jeśli tak, dlaczego upozorowano jego śmierć? Jeśli nie, kto odpowiada za to, co dzieje się w otoczeniu bohaterki? Tina próbuje dowiedzieć się prawdy, ale wielu osobom zależy na tym, by nigdy jej się to nie udało.

9 sierpnia 2022

Przegląd Końca Świata. Feed - Mira Grant

 

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Liczba stron: 496
Pierwsze wydanie: 2010
Polska premiera: 2012

Opowieści o zombiakach uwielbiam w każdej postaci, dlatego motyw apokalipsy spowodowanej przez pojawienie się żywych trupów chyba nigdy mi się nie znudzi. Zdaję sobie sprawę, że w tego typu historiach trudno o oryginalność i niespotykane wcześniej rozwiązania, ale i tak co jakiś czas chętnie sięgam po książkę, film albo grę z zombie w roli głównej. Jakimś cudem przegapiłam powieści Miry Grant, a swego czasu był na nie szał i zbierały bardzo pozytywne opinie wśród fanów gatunku. W recenzjach czytałam, że paradoksalnie to nie potwory są najważniejsze w tej serii, bo autorka pokazuje świat, w którym ludzie są w pewnym stopniu oswojeni z obecnością zombiaków. Brzmi dość nieprawdopodobnie, ale faktycznie pisarka miała ciekawy pomysł. 

30 lipca 2022

Dziewczyna z Summit Lake - Charlie Donlea

 

Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 416
Pierwsze wydanie: 2016
Polska premiera: 2016

Jak już wspominałam w ostatnim poście, w maju byłam dość zapracowana, więc szukałam nieco lżejszej lektury, która zapewniłaby parę godzin odprężenia. Wybrałam powieść Charliego Donlea, spodziewając się niezbyt skomplikowanej, ale ciekawej intrygi kryminalnej osadzonej w malowniczej górskiej scenerii. Niestety dostałam naiwną i rozczarowującą historię, w której główna bohaterka bez wysiłku pozyskuje wszystkie kluczowe informacje, a tożsamość mordercy można przewidzieć niemalże od razu. Ofiarą zbrodni pada młoda studentka Becca Eckersley. Dziewczyna przyjechała do domku letniskowego rodziców położonego w pięknym zakątku Appalachów, by w spokoju pouczyć się do zbliżających się egzaminów. Niestety zamiast ciszy i skupienia spotkała ją brutalna śmierć z ręki kogoś, komu zależało, żeby Becca cierpiała. Sprawę bada dziennikarka Kelsey Castle. Kobieta początkowo nie sądzi, by mogła odkryć coś więcej niż miejscowa policja, ale z czasem okazuje się, że Kelsey wpadła na interesujący trop. Pytanie tylko czy zdąży o nim napisać, ponieważ ktoś ewidentnie próbuje wyciszyć tę sprawę.

5 lipca 2022

Maj



Zastanawiałam się czy jest sens dodawać podsumowanie maja skoro jest już lipiec😱, ale zależy mi na ciągłości tych postów, więc parę słów na temat dawno minionego miesiąca nie zaszkodzi. Maj to jeden z moich ulubionych miesięcy i fakt, że obchodzę wtedy urodziny to dodatkowa zaleta. W tym roku byłam dość zapracowana w maju, więc niewiele udało mi się poczytać i pooglądać. Mam za sobą trzy książki, z czego tylko jedna recenzja jest już opublikowana. Planuje jednak nadrobić zaległości i napisać parę słów na temat pozostałych pozycji. Udało mi się przeczytać:

 

📗 Gra Geralda - Stephen King

📗 Gorsze. Jak nauka pomyliła się co do kobiet - Angela Saini

📗 Dziewczyna z Summit Lake - Charlie Donlea 

 

20 maja 2022

Gra Geralda - Stephen King

 

Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 416
Pierwsze wydanie: 1992
Polska premiera: 1992

Majówkę spędziłam z książką jednego z moich ulubionych pisarzy, ale nie będę owijać w bawełnę i przyznam od razu, że jestem nią lekko rozczarowana. Sięgając po Grę Geralda miałam bardzo nikłe pojęcie o fabule, ponieważ unikam czytania opisów na okładkach.  Jakimś cudem udało mi się nie złapać żadnych spoilerów, więc rozpoczynając lekturę wiedziałam tylko, że historia dotyczy kobiety, która zostaje przykuta do łóżka kajdankami i musi stoczyć prawdziwą walkę o przetrwanie. Na tej podstawie wyobrażałam sobie, że powieść będzie przypominać Misery – doskonały, fenomenalnie napisany horror psychologiczny, w którym najbardziej przerażającym potworem jest człowiek owładnięty obsesją. Niestety Gra Geralda to zupełnie inna opowieść, mimo że również mamy do czynienia z ograniczoną liczbą bohaterów i wnikliwym portretem psychologicznym protagonistki.

9 maja 2022

Przysięga milczenia - Linda Castillo

 

Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 416
Pierwsze wydanie: 2009
Polska premiera: 2011

Macie w swoich zbiorach książki, które na przeczytanie czekają 10 lat albo więcej? Jakiś czas temu zorientowałam się, że posiadam całkiem pokaźną kolekcję tytułów leżakujących na strychu od tylu lat, że już dawno myszy powinny się do nich dobrać. Uznałam, że najwyższa pora trochę rozmontować to składowisko i stopniowo sięgać po książki, które lata temu wydawały mi się interesujące. Jestem przekonana, że przede mną jazda bez trzymanki, bo już teraz widzę, że nie wszystkie tytuły przetrwały próbę czasu i łapię się za głowę, co też chciałam czytać dekadę temu.

Na pierwszy ogień wybrałam powieść Lindy Castillo, wychodząc z założenia, że emocjonujący thriller zawsze się obroni. Główną bohaterką jest trzydziestoletnia komendant Kate Burkholder pracująca w niewielkim miasteczku w Ohio. Przed laty w Painters Mill grasował bezwzględny seryjny morderca kobiet. Nigdy nie udało się go ująć, ale w pewnym momencie ataki ustały i życie powoli wróciło do normy. Pewnej nocy jeden z policjantów znajduje na polu nagie zwłoki kobiety. Ciało jest mocno okaleczone i widać, że ofiara dużo wycierpiała przed śmiercią. Policja dość szybko odkrywa, że zabójca wyrył na ciele kobiety charakterystyczny znak, kojarzący się ze zbrodniami sprzed lat. Wszyscy są przekonani, że ten sam zwyrodnialec znowu atakuje, ale Kate Burkholder wie, że nie mogą mieć racji. Pani komendant skrywa pewną tajemnicę i ma świadomość, że jeśli prawda wyjdzie na jaw, jej kariera w policji będzie skończona. Tymczasem morderca jest coraz bardziej zuchwały. Giną kolejne kobiety, a władze miasteczka domagają się natychmiastowych efektów śledztwa.

4 maja 2022

Kwiecień

Kwiecień okazał się super miesiącem. Miałam dużo wolnego czasu, ochotę na czytanie i ogólnie wszystko dobrze się układało. W związku z tym udało mi się przeczytać 5 książek, czyli o jedną więcej niż w marcu. Jest to mój rekord od co najmniej trzech lat i muszę przyznać, że chęć obcowania z książkami stanowi dla mnie wskaźnik równowagi psychicznej. Wiem, że to brzmi dość patetycznie, ale kiedy w moim życiu dzieje się coś złego, książki schodzą na dalszy plan. Kiedy jestem zmartwiona albo funkcjonuję w przedłużającym się stresie to nie umiem skupić się na czytaniu. Książki przestają mnie obchodzić. Nie umiem wyjaśnić, dlaczego tak się dzieje, ale zaobserwowałam taką prawidłowość. Mam nadzieję, że tendencja zwyżkowa utrzyma się w maju. Podsumowując, w zeszłym miesiącu sięgnęłam po:

30 kwietnia 2022

Rany kamieni - Simon Beckett

 

Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 336
Pierwsze wydanie: 2013
Polska premiera: 2013

Simon Beckett zasłynął serią powieści o antropologu sądowym Davidzie Hunterze. Parę lat temu poznałam cztery części cyklu i muszę przyznać, że wywarły na mnie ogromne wrażenie. Przez swój czytelniczy zastój przegapiłam premiery kolejnych tomów, ale okazało się, że w domowej bibliotece mam jedną nieprzeczytaną powieść Becketta, więc postanowiłam po nią sięgnąć zanim zacznę nadrabiać zaległości. Rany kamieni to książka nienależąca do słynnego cyklu, co da się odczuć już od pierwszych rozdziałów. Głównym bohaterem jest mężczyzna, o którym czytelnik wie naprawdę niewiele. Sean jest Anglikiem, ale w momencie, gdy go poznajemy znajduje się we Francji. Zachowuje się tak jakby przed kimś uciekał. Porzuca w lesie samochód, niszczy telefon, a potem ze skromnym dobytkiem w plecaku po prostu zaczyna iść. Nie ma planu, nie wie co chce zrobić, nie jest przygotowany na długą wędrówkę. Po kilku godzinach wycieńczony i spragniony dociera do zabudowań. Farma sprawia wrażenie opuszczonej, ale Sean spotyka w domu młodą kobietę. Prosi o szklankę wody, łapczywie pije i odchodzi w swoją stronę. Jednak daleko nie dociera. Dzieje się coś, co zatrzymuje go w tym dziwnym, niepokojącym miejscu. Mężczyzna nie wie czy właśnie stał się więźniem, czy znalazł schronienie. Nie wie też, że farma kryje mnóstwo tajemnic, a ludzie ją zamieszkujący zrobią wszystko, by sekrety nigdy nie wyszły na jaw. 

25 kwietnia 2022

Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet - Karolina Bednarz

 

Wydawnictwo: Czarne
Liczba stron: 328
Pierwsze wydanie: 2018

Japonia kojarzyła mi się dotąd z szeroko pojętą kulturą popularną, rozwiniętą technologią oraz wieloma zasadami regulującymi życie społeczne. Słyszałam, że Japończycy są w większości uprzejmi, grzeczni i starają się funkcjonować tak, by innym nie uprzykrzać życia. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że to bardzo ogólny i powierzchowny osąd, ale właśnie takie skojarzenia przychodziły mi do głowy na hasło „Japonia”. Po lekturze reportażu Karoliny Bednarz zyskałam dużo więcej informacji i to niestety takich, które dalekie są pozytywnego wizerunku tego kraju. Autorka pokazuje z jakimi problemami mierzą się Japonki, wskazując wiele dyskryminujących zjawisk, tradycji oraz przyzwyczajeń. Wszystko zaczyna się od etosu dobrej żony i mądrej matki opiekującej się domem oraz dbającej o harmonię w rodzinie, często kosztem własnych potrzeb i pragnień. Taki punkt widzenia na rolę kobiety w społeczeństwie pozwala potem oczekiwać od niej poświęcenia własnej kariery zawodowej na rzecz rodziny. Nakazuje przy tym być cichą, posłuszną i milczącą, zwłaszcza jeśli ma do czynienia z przemocą domową. W końcu to, co dzieje się w czterech ścianach, musi w nich pozostać. Zgodnie z tradycją kobieta ma być tytułowym kwiatem w pudełku – piękną, delikatną ozdobą pozostającą w ukryciu i czekającą na właściwego mężczyznę, dzięki któremu dołączy do szanowanego rodu. Czy na pewno taki sposób myślenia to dawne dzieje? Czy dzisiaj Japonki mają pełnię praw i swobodny wybór stylu życia?

20 kwietnia 2022

Córka kapitana - Leah Fleming

 

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 592
Pierwsze wydanie: 2012
Polska premiera: 2013

Córka kapitana to wielowątkowa powieść o trzech rodzinach, których losy w przedziwny sposób splatają się ze sobą od momentu zatonięcia Titanica. Na pokład rzekomo niezatapialnego statku linii White Star wsiada May Smith z mężem i niespełna roczną córeczką. Kobieta jest nieco przestraszona tym, że zostawia za sobą wszystko, co zna, wyruszając w podróż do kraju, w którym wraz z rodziną ma zacząć nowe, lepsze życie. Zarówno May, jak i jej mąż są sierotami, nie mają na świecie nikogo oprócz siebie i dziecka, więc decyzja o wyjeździe wydaje się słuszna. W Anglii nie trzyma ich nic, a perspektywa lepszych zarobków kusi na tyle, że Smithowie stawiają wszystko na jedną kartę. Transatlantykiem płynie także Celeste Parkes, która z sercem przepełnionym żałobą po matce i głową zaprzątniętą niewesołymi myślami, wraca do domu. Kobieta zastanawia się nad swoim nieudanym małżeństwem, analizując jak do tego doszło, że znalazła się w złotej klatce bez możliwości ucieczki. Jedynie myśl o kilkuletnim synu Roddym dodaje bohaterce sił. Gdy następuje tragiczne zderzenie z górą lodową, na statku wybucha zamieszanie. Pasażerowie trzeciej klasy zostają w zasadzie skazani na śmierć, gdyż w pierwszej kolejności ewakuacja obejmuje wyższe pokłady, na których ulokowano zamożnych i wpływowych podróżnych. Jednak May i Celeste trafiają do jednej szalupy, a tragiczne wydarzenia zbliżają je do siebie. Kobiety szybko znajdują wspólny język, ale May skrywa pewną tajemnicę i zrobi wszystko, żeby jej nowa przyjaciółka nie odkryła prawdy. 

14 kwietnia 2022

Całopalenie - Robert Marasco

 

Wydawnictwo: Vesper
Liczba stron: 320
Pierwsze wydanie: 1973
Polska premiera: 2020

Marian i Ben Rolfe postanawiają wynająć na lato dom, dzięki któremu będą mogli opuścić ciasne, duszne mieszkanie znajdujące się w kamienicy pełnej uciążliwych sąsiadów. Perspektywa wyjechania na całe dwa miesiące z zatłoczonego, hałaśliwego miasta wydaje się na tyle kusząca, że pomimo niewielkiego budżetu Rolfe’owie rozglądają się za jakimś przytulnym wiejskim domkiem. Los zdaje się im sprzyjać, ponieważ trafiają na świetną okazję. Oto piękna, stara rezydencja położona wśród malowniczej zieleni, z dostępem do prywatnej plaży i basenu, jest do wynajęcia na cały sezon za jedyne 900 dolarów. Właściciele wyjeżdżają w długą podróż i bardzo zależy im na tym, by na czas ich nieobecności domem zajmowali się odpowiedni ludzie. Co to znaczy? Nie do końca wiadomo, ale małżeństwo zakłada, że chodzi o spokojnych, odpowiedzialnych lokatorów, którzy zadbają o posiadłość tak jakby była ich własnym majątkiem. Jest jednak jeden szkopuł. W domu mieszka staruszka, która nie wybiera się w żadną podróż. Kobieta nie opuszcza swojego pokoju, więc nie będzie nikogo nagabywać, ale trzy razy dziennie trzeba przygotować jej posiłek i zostawić tacę pod drzwiami. Ta nieoczekiwana informacja znacznie zmniejsza entuzjazm Bena, jednak Marian zakochała się w rezydencji od pierwszego wejrzenia. Ostatecznie małżonkowie akceptują wszystkie warunki i pierwszego lipca wraz z ośmioletnim synem oraz ciocią Elizabeth stają na progu zachwycającej rezydencji. Wymarzone wakacje właśnie się zaczynają, a mimo tego bohaterowie nie mogą pozbyć się wrażenia, że z tym domem coś jest nie tak. Wkrótce cała rodzina będzie musiała zapłacić naprawdę wysoką cenę za letni odpoczynek. 

8 kwietnia 2022

Śleboda - Małgorzata i Michał Kuźmińscy

Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 335
Pierwsze wydanie: 2015

Mam spore zaległości w poznawaniu kryminałów autorstwa polskich pisarzy. Wiele nazwisk kojarzę, często również tytuły książek są mi znajome, ale jakoś tak się składa, że rzadko sięgam po te pozycje. Chciałabym w tym roku trochę nadgonić, bo skoro uważam się za fankę gatunku to powinnam też lepiej orientować się w polskich opowieściach o morderstwie. Kierowana tą motywacją przejrzałam swoje książkowe zbiory i wybrałam powieść Małgorzaty i Michała Kuźmińskich, będącą pierwszym tomem kryminalnej serii. Historia rozpoczyna się w momencie, gdy młoda antropolożka kultury Anna Serafin wyjeżdża na urlop w Tatry. Kobieta nie jest specjalnie zadowolona ze swojego życia, więc liczy, że odpoczynek w okolicy, w której jako dziecko spędzała każde wakacje, pozwoli złapać oddech i spojrzeć na problemy z innej perspektywy. Anna zatrzymuje się w pensjonacie należącym do jej rodziny, a następnego dnia wyrusza na krótką wycieczkę w góry, by jak najszybciej zwiedzić stare kąty. Niestety zamiast pięknych widoków i urokliwej przyrody bohaterka odnajduje zwłoki starszego mężczyzny. Widok porzuconego ciała, które na dodatek zostało poszarpane przez dzikie zwierzęta zupełnie wytrąca Annę z równowagi. Jakby tego było mało o sprawie dowiaduje się wścibski dziennikarz, który za wszelką cenę chce jako pierwszy zdobyć wszystkie sensacyjne informacje. Kiedy policja ustala, że mężczyzna został zamordowany, mieszkańcy wioski nabierają wody w usta. Anna zaczyna podejrzewać, że tajemnica śmierci starego Ślebody ma swój początek w skrzętnie ukrywanej przeszłości górali z Murzasichla.

3 kwietnia 2022

Marzec



Marzec okazał się dla mnie dużo łaskawszym miesiącem niż luty. Miałam znacznie więcej wolnego czasu i to sprawiło, że przeczytałam aż cztery książki. Wiem, że dla wielu z Was to wynik, którym nie ma sensu się chwalić, ale dla mnie to dużo, ponieważ czuję, że wreszcie odzyskałam radość z czytania. Przez ostatnie dwa a może nawet trzy lata praca i różne obowiązki zdominowały moje życie. Nie miałam ochoty sięgać po książki, nie miałam ochoty o nich pisać ani rozmawiać, ale mam nadzieję, że ten etap już za mną. Cztery książki, czyli średnio jeden egzemplarz na tydzień uznaję za satysfakcjonujący wynik. Poznałam następujące tytuły (po kliknięciu w link przeniesiecie się do recenzji):
 

30 marca 2022

Przeżyj rok w średniowieczu - Tillmann Bendikowski

 

Wydawnictwo: Znak Horyzont
Liczba stron: 448
Pierwsze wydanie: 2019
Polska premiera: 2021
 
Ostatnio wśród moich zakupów czytelniczych dominują książki popularnonaukowe oraz reportaże. Te pierwsze dotyczą przeróżnych dziedzin – medycyny, kryminologii, historii, psychologii, natury – przekrój jest naprawdę ogromny. Natomiast wśród reportaży najczęściej wybieram publikacje opisujące egzotyczne miejsca, nieznane mi kultury, a także zwyczaje i tradycje wpływające na życie ludzi mieszkających w najdalszych zakątkach świata. Częścią z tych książek jestem tak podekscytowana, że czuję przemożną ochotę, żeby czytać je jak najszybciej, a nie odkładać na półkę i czekać aż nabiorą „mocy” jak to mam w zwyczaju. Korzystam więc z tego zrywu i swoistego czytelniczego głodu, i wybieram lektury takie jak Przeżyj rok w średniowieczu, które w bardzo przystępnej formie dostarczają czytelnikom mnóstwa ciekawych informacji. Nie będę ukrywać, że książka Tillmanna Bendikowskiego absolutnie mnie zauroczyła, sprawiając, że z wypiekami na twarzy czytałam o codzienności ludzi żyjących przed wiekami. 

20 marca 2022

Złudzenie - Charlotte Link

 

Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 384
Pierwsze wydanie: 2002
Polska premiera: 2016

Do prawie każdej książki przeczytanej w tym roku miałam jakieś zastrzeżenia. Mniejsze lub większe, ale zawsze jakiś mankament rzucił mi się w oczy, sprawiając, że nie mogłam zanurzyć się w historii na sto procent i po prostu cieszyć się nią bez notowania w głowie, jaki zabieg zastosowany przez autora nie zyskał mojej aprobaty. Postanowiłam przełamać ten stan powieścią jednej z moich ulubionych pisarek, na której twórczości jeszcze nigdy się nie zawiodłam. Wybrałam Złudzenie, ponieważ tę powieść posiadam od bardzo dawna i pomyślałam, że najwyższy czas ją poznać. Pech chciał, że znowu trafiła mi się książka z wątkiem zaginięcia, gdyż główną bohaterką jest Laura Simon, która wyjeżdża na południe Francji w poszukiwaniu męża. Peter wybrał się na tygodniowy rejs z przyjacielem, obiecując żonie, że przez cały czas będą w kontakcie. Jednak niedługo po wyjeździe mężczyzna przestaje się odzywać, więc zaniepokojona Laura wyrusza do Prowansji, mając nadzieję, że na miejscu zdobędzie jakieś informacje i wyjaśni, co przydarzyło się jej ukochanemu. Wkrótce bohaterka odkrywa, że jej mąż miał wiele sekretów, a ich rodzinne szczęście było niczym więcej niż tytułowym złudzeniem. Na dodatek dociekania Laury sprowadzają na nią śmiertelne niebezpieczeństwo. 

14 marca 2022

W dół - Tim Johnston

 

Wydawnictwo: Marginesy
Liczba stron: 400
Pierwsze wydanie: 2015
Polska premiera: 2016

Courtlandowie wyjeżdżają w Góry Skaliste na wakacje. Miejsce urlopu zostało dostosowane głównie do osiemnastoletniej Caitlin, która otrzymała stypendium sportowe i za kilka tygodni rozpocznie naukę w college’u. Dziewczyna chce potrenować w trudniejszych warunkach, gdyż zdaje sobie sprawę, że na studiach może spotkać równe sobie, a może nawet lepiej przygotowane biegaczki. Grant i Angela liczą natomiast, że odpoczynek w nowym otoczeniu pomoże im naprawić związek oraz odnaleźć dawną bliskość. Jest jeszcze młodszy brat Caitlin, który wprawdzie nie przepada za wysiłkiem fizycznym, ale stara się dotrzymywać dziewczynie towarzystwa na treningach. Pierwszego dnia po przyjeździe Caitlin i Sean wychodzą z samego rana pobiegać. Po kilku godzinach ich rodzice dostają przerażającą wiadomość od miejscowego szeryfa. Ktoś potrącił chłopaka na górskiej drodze i odjechał z miejsca wypadku. Obrażenia są dość poważne, ale na szczęście jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. A Caitlin? Niestety po dziewczynie nie ma najmniejszego śladu. Natychmiast rozpoczynają się poszukiwania, jednak nie przynoszą rezultatów. Mijają dni, a potem tygodnie i miesiące, w czasie których gaśnie nadzieja na odnalezienie nastolatki żywej. Rodzina rozpada się i każdy z jej członków pozostaje ze swoim bólem sam. A cierpienie zdaje się tylko narastać, uniemożliwiając poskładanie rzeczywistości na nowo. 

8 marca 2022

Luty

Luty miał być dla mnie czasem odpoczynku po trudnym okresie w pracy, robienia sobie drobnych przyjemności i łapania życiowej równowagi. Niewiele z tych planów wyszło, bo przez pierwsze dwa tygodnie wciąż zmagałam się z różnymi zawodowymi sprawami, a potem wybuchła w Ukrainie wojna, która sprawiła, że przez kilka dni funkcjonowałam jak w transie. Byłam i w jakimś stopniu nadal jestem przytłoczona sytuacją, myślami o tym, że niewinni Ukraińcy giną, tracą dach nad głową i dobytek życia, rozdzielają się z bliskimi, uciekają do obcych krajów, nie wiedząc kiedy będą mogli wrócić do domu. Staram się jednak zachować względną równowagę i nie popadać w czarnowidztwo. Absolutnie rozumiem, że wiele osób nie ma teraz ochoty czytać, oglądać i zajmować się rzeczami błahymi, ale dla mnie trzymanie się tych aktywności jest potrzebne. Pamiętam, że kiedy dwa lata temu wybuchła pandemia to zupełnie straciłam zainteresowanie tym, co kiedyś było ważne i w dłuższej perspektywie ten marazm połączony z zamartwianiem się o przyszłość bardzo mi zaszkodził. Dlatego teraz normalnie chodzę do pracy, planuję, interesuję się kulturą popularną, cały czas mając nadzieję, że rosyjski agresor zostanie wkrótce powstrzymany. Nie będę pisać o zbiórkach towarów i przelewach, bo na pewno doskonale już wiecie w jaki sposób można pomagać. Oczywiście zachęcam do włączania się w akacje humanitarne i zrobienia czegoś dobrego na miarę swoich możliwości 💙💛. 

2 marca 2022

Instynkt śmierci - Jed Rubenfeld

 

Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 544
Pierwsze wydanie: 2010
Polska premiera: 2011

Ponad dziesięć lat temu przeczytałam Sekret Freuda – debiutancką powieść Jeda Rubenfelda, która spodobała mi się na tyle, że książkę wciąż mam w domowej bibliotece. Trudno powiedzieć czy obecnie ta historia też przypadłaby mi do gustu, bo jednak minęło wiele lat i teraz inaczej patrzę na literaturę niż wtedy, ale nazwisko autora kojarzyło mi się na tyle dobrze, że postanowiłam zapoznać się z jego drugą powieścią. Instynkt śmierci rozpoczyna się od przerażającego wydarzenia jakim jest wybuch bomby na Wall Street w pewien wrześniowy dzień 1920 roku. Eksplozja zabija lub rani wielu ludzi, innych pozostawia w szoku, a niemalże wszystkich mieszkańców miasta wpędza w paranoiczny strach. Kto mógł zrobić coś takiego? Terroryści? Anarchiści? Obce mocarstwo? Odpowiedzi poszukuje kapitan James Littlemore, który wraz z doktorem Youngerem był świadkiem katastrofy. Sytuację dodatkowo komplikuje obecność Colette Roussea – specjalistki w dziedzinie radiochemii mającej wygłosić wykład na temat rodzącej się właśnie gałęzi nauki i przemysłu. Kobieta otrzymuje bowiem dziwną wiadomość, a następnie zostaje zaatakowana przez nieznanych przestępców. Czy te dwie sprawy się ze sobą łączą? Littlemore i Younger angażują wszystkie siły w rozwiązanie zagadki, nie wiedząc jeszcze z jakimi kłopotami przyjdzie im się zmierzyć.

21 lutego 2022

Nie zdążę - Olga Gitkiewicz

 

Wydawnictwo: Dowody na Istnienie
Liczba stron: 237
Pierwsze wydanie: 2019

Z reportażem Olgi Gitkiewicz wiązałam duże oczekiwania, ponieważ temat wykluczenia komunikacyjnego uważam za niezwykle istotny, a niestety w debacie publicznej często pomijany. Politykom wydaje się, że większość Polaków albo mieszka w dużych miastach, albo ma swoje samochody, więc transport publiczny nie jest im potrzebny. Jednak rzeczywistość jest dużo bardziej złożona. Na okładce książki zamieszczono informację, że 14 milionów Polaków ma daleko „wszędzie”, czyli do pracy, szkoły, przychodni czy sklepu, a jedna czwarta sołectw jest w ogóle pozbawiona dostępu do pociągów lub autobusów. Uważam te dane za przerażające, ponieważ to oznacza, że mieszkańcy wielu wsi i małych miasteczek są niemal odcięci od świata, jeśli nie dysponują własnym autem. Z miejsca to wyklucza najbiedniejsze rodziny, dzieci oraz osoby starsze, które muszą zadowolić się jednym małym sklepem spożywczym w promieniu 5 kilometrów oraz możliwością podjechania do lekarza tylko jeśli kierowca autobusu szkolnego nagnie przepisy i zgodzi się wziąć nieuprawnionego pasażera.

9 lutego 2022

Styczeń

Dotąd nie pisałam podsumowań miesiąca, ale od tego roku postanowiłam wprowadzić taką zbiorczą notkę, żeby z powrotem wdrożyć się w blogowanie i śledzić swoje postępy w czytaniu, oglądaniu i graniu. Pomyślałam, że to też dobry sposób na podzielenie się wrażeniami na temat treści, o których na blogu nie zdążyłam wspomnieć w żadnym dłuższym wpisie. Mam nadzieję, że i mnie, i wam takie posty przypadną do gustu 😊.

29 stycznia 2022

Wigilia pełna duchów - zbiór opowiadań

 

Wydawnictwo: Zysk i S-Ka
Liczba stron: 392
Pierwsze wydanie: 2019
Polska premiera: 2019

Nie przepadam za obyczajowymi powieściami, których akcja rozgrywa się w czasie świąt Bożego Narodzenia, ponieważ fabuła większości z nich jest dla mnie zbyt cukierkowa i naiwna. Oczywiście rozumiem, że takie tytuły rządzą się swoimi prawami i pisane są właśnie po to, żeby czytelnikowi zrobiło się miło i przyjemnie na sercu. Do mnie ten zabieg rzadko przemawia, więc tym razem sięgnęłam po książkę obiecującą świąteczną grozę w wiktoriańskim wydaniu. Niestety zbiór opowiadań zatytułowany Wigilia pełna duchów nie ma z Bożym Narodzeniem nic wspólnego. To nie są historie snute przy świątecznym stole, akcja nie rozgrywa się w ciągu tych szczególnych grudniowych dni, więc wybór tytułu oraz sugestie z opisu książki, stanowią dla mnie zagadkę. Czy w związku z tym lepiej po lekturę nie sięgać? Na szczęście nie trzeba uciekać się do tak radykalnego rozwiązania, bo większość opowiadań czyta się przyjemnie, ale warto wiedzieć, że wydawnictwo, wspominając wigilię oraz świąteczne opowieści o duchach, pokusiło się o czysto marketingowy chwyt.

20 stycznia 2022

Powrót nauczyciela tańca - Henning Mankell

 

Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 552
Pierwsze wydanie: 2000
Polska premiera: 2011

Miałam bardzo długą, bo kilkuletnią, przerwę od twórczości Henninga Mankella. Oczywiście ma to związek z faktem, że przez ostatnie dwa lata czytałam naprawdę niewiele, ale myślę, że potrzebowałam też odpoczynku od nieco depresyjnego wydźwięku jego powieści. Wspominałam nieraz, że cenię szwedzkiego pisarza za realizm tworzonych kryminałów. U niego nie ma superbohaterów w mundurach, którzy wyróżnialiby się jakimś szóstym zmysłem albo byli niesamowicie inteligentni i w spektakularny sposób umieli rozwiązać nawet najbardziej skomplikowaną sprawę. Nie, Mankell tworzy zupełnie inne postaci. Ludzkie, ale przez to trochę uwierające, bo momentami tę „zwyczajność” protagonistów odbieram jako przytłaczającą. 

9 stycznia 2022

Granice szaleństwa - Alex Kava


Wydawnictwo: Harlequin Polska
Liczba stron: 316
Pierwsze wydanie: 2003
Polska premiera: 2005

Jeśli możemy wyróżnić taką kategorię jak „czytadło o seryjnym mordercy” to ta powieść idealnie się w nią wpisuje. Mamy bardzo szybkie tempo akcji, makabryczne zbrodnie oraz główną bohaterkę, która pomimo swojego doświadczenia w pracy agentki FBI, znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Granice szaleństwa to czwarty tom serii poświęcony agentce specjalnej Maggie O’Dell, więc zarówno bohaterowie, jak i styl pisania autorki nie były mi obce. Tym razem akcja przenosi się do małego miasteczka w Connecticut, kiedy okazuje się, że w opuszczonym kamieniołomie znajduje się kilkanaście beczek z ukrytymi wewnątrz zwłokami. Przerażającego odkrycia dokonano przypadkiem, a zatem ani mieszkańcy, ani lokalna policja nie byli gotowi na taką wiadomość. Zwłoki są w różnym stanie rozkładu, ale pierwsze badania wskazują, że ktokolwiek dopuścił się tej zbrodni jest nieprzewidywalny, niebezpieczny i zapewne zaburzony psychicznie, gdyż trudno odkryć, co łączy wszystkie ofiary. O’Dell nieoficjalnie angażuje się w śledztwo po telefonie od swojej przyjaciółki Gwen Patterson, która jest przekonana, że jej pacjentka zaginęła przed paroma dniami właśnie w tym miasteczku. Czyżby wpadła w ręce szaleńca? A może te dwie sprawy nie mają ze sobą nic wspólnego? Pracowita i ambitna Maggie porzuca plany urlopowe, by zbadać sytuację oraz pomóc w poszukiwaniach kobiety.

2 stycznia 2022

Nowy rok, stara ja, czyli co będzie w 2022?

Zdaję sobie sprawę, że w blogosferze więcej mnie nie ma niż jestem. Nie udaje mi się czytać dużo, być na bieżąco z trendami, pisać regularnie i często do was zaglądać. Ten stan utrzymuje się już kilka lat, więc mówiąc szczerze, mam wątpliwości czy jeszcze tu do mnie zaglądacie i czytacie te słowa. Jeśli tak, to bardzo się cieszę, bo wciąż nie zamierzam odpuścić i nie rezygnuję z pisania o książkach i kulturze popularnej. Nie łudzę się jednak, że będę tak aktywna jak 11 lat temu, kiedy bloga zakładałam, bo obowiązków zdecydowanie mi przybyło, a i sama blogosfera trochę się zmieniła i nie wiem czy jeszcze nadążam. W każdym razie, w krótkich żołnierskich słowach melduję, że jestem wciąż zainteresowana moim królestwem i postaram się o nie zadbać 💖.

W 2022 roku przewiduję wreszcie większą stabilność zawodową, więcej czasu wolnego, co mam nadzieję przełoży się na moją częstszą obecność tutaj. Jeśli chodzi o rok poprzedni to przeczytałam dokładnie 20 książek, co raczej nie jest imponującą liczbą. Jednak dla mnie to postęp, ponieważ w ciągu ostatnich lat nie udawało mi się dobić nawet do 10 przeczytanych egzemplarzy. Ten wynik napawa mnie więc optymizmem i daje motywację, by nie przestawać szukać okazji do zaszycia się z książką J Zapisałam się do kilku wyzwań, ale oczywiście żadnego nie ukończyłam. Liczę na to, że organizatorzy nie mają mi tego za złe. W tym roku pewnie też przyłączę się do jakichś zabaw, ale bez spiny. Podsumowując, będę pisać dalej tylko nie wiem jak często😀. Dajcie znać, jeśli wciąż do mnie zaglądacie, będzie mi bardzo miło 😊.

PS Wiem, że czasami pod moimi postami znika okienko do komentowania, ale to są jakieś błędy disqusa i problem, którego nie udało mi się rozwiązać. Zawsze czekam na komentarze pod postem i jeśli ta opcja nie jest dostępna w danej chwili to niestety nie z mojej woli.