21 lipca 2017

Dziwne zjawiska - Arthur Conan Doyle


Wydawnictwo: C&T
Liczba stron: 200
Pierwsze wydanie opowiadań: 1883-1894

Więcej wolnego czasu z przyjemnością poświęciłam na nadrabianie zaległości w wyzwaniu klasyka grozy. Temat obowiązujący przez wakacje to horror marynistyczny, który dotąd pojawiał się raczej na obrzeżach moich zainteresowań gatunkiem. Nie mam dużego zapasu tego rodzaju tekstów, dlatego zdecydowałam się na lekturę opowiadań Arthura Conan Doyle’a, przeczuwając, że autor przygód słynnego Sherlocka Holmesa będzie w stanie podziałać na moją wyobraźnię. Okładka książki sugeruje, że wszystkie zebrane utwory to opowieści o potworach z głębin, widmowych rejsach czy innych wypadkach związanych z morskimi wyprawami, ale w rzeczywistości tylko dwie nowele spełniają założenia aktualnego motywu wyzwania. Nie ukrywam, że chętnie poznałabym więcej marynistycznej grozy w wydaniu Doyle’a, jednak inne historie również wywarły na mnie pozytywne wrażenie.

14 lipca 2017

Dopóki cię nie zdobędę - Samantha Hayes


Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 456
Pierwsze wydanie: 2013
Polska premiera: 2013

Po przeczytaniu poprawnych, ale mało zaskakujących i emocjonujących powieści Mankella i Gerrtisen, zapragnęłam poznać historię z wątkiem kryminalnym, która porwie mnie od pierwszej strony, skłoni do przemyśleń nad ludzką naturą oraz na długo zapadnie w pamięć. Wybrałam książkę Samanthy Hayes w przeświadczeniu, że jest to jednotomowa opowieść, mająca zadatki na lekturę wybijającą się ponad przeciętny poziom. Jeden rzut oka na Goodreads sprawił, że musiałam zweryfikować opinię, ponieważ Dopóki cię nie zdobędę to pierwszy tom serii. Nieświadomie rozpoczęłam kolejny cykl, na dodatek nietłumaczony już na język polski, co nie nastroiło mnie pozytywnie. Na szczęście zaangażowałam się w historię niemal natychmiast, więc czytałam dalej, podsycając nadzieję, że oto wreszcie trafiłam na utwór naprawdę godny polecenia.

10 lipca 2017

Outlast II


Producent: Red Barrels
Wydawca: Red Barrels
Data premiery: 25 kwietnia 2017
Czas gry: około 13 godzin
Platformy: PC, PS4, XONE

Niemal trzy lata temu miałam okazję poznać grę, która wywarła na mnie duże wrażenie ze względu na wykreowanie intensywnej, mrocznej atmosfery wywołującej niepokój, strach i naprawdę silne emocje. Analizując, dlaczego Outlast tak bardzo zapadł mi w pamięć doszłam do wniosku, że twórcy postawili na intrygującą historię oraz dobrze zaprojektowaną mechanikę rozgrywki, dzięki której jednocześnie obawiałam się eksplorowanego świata i nie byłam w stanie oderwać się od niego dopóki nie dobrnęłam do finału. Naturalnie nie była to produkcja bez wad, ale w ostatecznym rozrachunku drobne niedociągnięcia, głównie fabularne, nie wpłynęły znacząco na moją ocenę. Nic więc dziwnego, że kiedy na rynku pojawiła się druga część, wyobrażałam sobie, że znów czeka mnie zanurzenie w mrożącej krew w żyłach przygodzie, a kolejna interaktywna opowieść znajdzie się na liście ulubionych gier grozy.

4 lipca 2017

Grzesznik - Tess Gerritsen


Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 400
Pierwsze wydanie: 2003
Polska premiera: 2004

Po dwóch przeczytanych powieściach Gerritsen, zakwalifikowałam jej twórczość do grupy przyjemnych, relaksujących czytadeł, po które fani kryminałów i thrillerów mogą sięgnąć bez większych wyrzutów sumienia, że marnują cenny czas na tytuły niebędące arcydziełami gatunku. Od trzeciej części cyklu oczekiwałam więc szybko rozwijającej się akcji, sporej dawki napięcia i jednowątkowej fabuły. Jednak tym razem autorka zaserwowała trochę inny zestaw, co niestety nie wpłynęło pozytywnie na jakość historii. Przede wszystkim intryga kryminalna nieco rozmyła się i zeszła na dalszy plan wyparta przez prywatne losy detektyw Jane Rizzoli i doktor Maury Isles. Wprawdzie cieszę się, że wreszcie pisarka wprowadziła drugą protagonistkę, która przez pierwsze dwie części jest wielką nieobecną, mimo że nazwa cyklu sugeruje jej istotny udział w powieściach, ale ucierpiało na tym prowadzone przez kobiety śledztwo, co dla mnie stanowi największą wadę Grzesznika.

17 czerwca 2017

Zapora - Henning Mankell


Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 544
Pierwsze wydanie: 1998
Polska premiera: 2008

Swój stosunek do twórczości Henninga Mankella mogłabym określić jako ambiwalentny. Z jednej strony drażni mnie malkontenctwo głównego bohatera kryminalnej serii, który w każdej części narzeka na samotność, coraz brutalniejsze zbrodnie, mało zaangażowanych kolegów z pracy i zmieniające się szwedzkie społeczeństwo. Jednak z drugiej, wracam do tego cyklu i nie wyobrażam sobie, że mogłabym porzucić poznawanie kolejnych tomów, bo mimo wszystko Kurt Wallander jest postacią nieszablonową, zapadającą w pamięć, a jego sposób prowadzenia śledztwa znacząco odbiega od pracy policjantów opisanych w wielu innych kryminałach. Ponadto zaskakuje mnie przenikliwość autora zdolnego dostrzec zmiany będące zwiastunem nadciągających problemów. W poprzednich książkach Mankell pisał o pogłębiającym się rozwarstwieniu społeczeństwa, rosnącej ksenofobii i nowym typie przestępców, którzy mordują bez skrupułów, a często nawet bez konkretnego motywu. Tym razem pisarz zwrócił uwagę na niebezpieczeństwa związane z niesprawnością systemów komputerowych zarządzających każdą gałęzią gospodarki. Zapora została napisana niemal dwadzieścia lat temu, ale mam wrażenie, że zasygnalizowane wątki są aktualne jak nigdy dotąd.

7 maja 2017

Scream, sezon 2


Liczba sezonów: 3 (premiera trzeciego w tym roku)
Lata emisji: 2015-
Obsada: Willa Fitzgerald, Bex Taylor-Klaus, 
Amadeus Serafini, John Karna, Carlson Young
 
Pierwszy sezon Scream był swego rodzaju eksperymentem, ponieważ w formie kilkunastoodcinkowego serialu przedstawiono historię, wpisującą się w ramy typowego slashera. Na dodatek fabułę oparto o kultową serię Wesa Cravena, co również było dość ryzykownym posunięciem, bo filmowy Krzyk to marka sama w sobie, więc twórcy musieli zdawać sobie sprawę z oczekiwań fanów. Od początku sceptycznie podchodziłam do tego tytułu, ale ku mojemu zaskoczeniu, zaangażowałam się w przygody nastolatków walczących z seryjnym zabójcą, z przyjemnością odnotowując kolejne nawiązania do znanych filmów grozy oraz śledząc dialogi poświęcone schematom gatunkowym horroru. Ostatni epizod pierwszej serii nie wyjaśnił wszystkich niewiadomych, więc z niecierpliwością czekałam na kontynuację. Akcja drugiego sezonu rozpoczyna się kilka miesięcy po tragicznych wydarzeniach w Lakewood. Emma Duvall wraca do domu, do szkoły i przyjaciół, wspierających ją w odzyskaniu równowagi i zapomnieniu o masakrze. Wydaje się, że wszyscy bohaterowie poradzili sobie z traumą – każdy na swój sposób, ale jednak na tyle skutecznie, by wrócić do normalności. Niestety spokój nie trwa długo, ponieważ zamaskowany morderca powraca, zabijając kolejne osoby, dręcząc Emmę i manipulując jej bliskimi. 

28 kwietnia 2017

Gałęziste - Artur Urbanowicz

Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 462
Pierwsze wydanie: 2015

Ostatnio chętniej sięgałam po klasykę grozy niż po współczesne horrory, co doprowadziło do zaniedbania tej drugiej grupy. Postanowiłam więc nadrobić zaległości i zapoznać się z książką, zbierającą wiele pozytywnych recenzji wśród blogerów. Gałęziste dotarło do mnie w połowie stycznia, ale cieszę się, że za lekturę zabrałam się dopiero w okresie świątecznym, ponieważ w przedstawionej historii Wielkanoc odgrywa ogromne znaczenie. Głównymi bohaterami jest para studentów, którzy zdecydowali się na wspólny wyjazd, by ratować rozpadający się związek. Karolina i Tomek różnią się jak ogień i woda. Coraz częściej ciche dni zastępują czułe chwile, a spędzony razem czasem doprowadza do wybuchu sprzeczek lub kłótni. Wycieczka w okolice Suwałk jawi się jako ostatnia szansa na naprawienie relacji, ale od samego początku wszystko idzie nie tak jak powinno. Najpierw Tomek omal nie powoduje wypadku drogowego, następnie okazuje się, że z zamówionego noclegu nici, a młodzi lądują w maleńkiej wiosce położonej w samym sercu lasu. Już pierwszej nocy przekonują się, że w okolicy dzieje się coś dziwnego, jednak to dopiero wstęp do ich mrożącej krew w żyłach przygody.