Uwielbiam gry należące do serii Silent Hill, ale po książkę zdecydowałam się sięgnąć po raz pierwszy. Obawiałam się lektury, ponieważ jest to powieść napisana na podstawie scenariusza filmu, który miał premierę kilka miesięcy temu i niestety nie został dobrze przyjęty przez większość widzów. Postanowiłam na razie ominąć film i zapoznać się z powieścią, mając w pamięci to jak potoczyły się losy growego Jamesa Sunderlanda oraz jego ukochanej Mary Crane. Akcja zawiązuje się w momencie, gdy pijany James wtacza się do mieszkania i znajduje list od byłej ukochanej. Mary pisze w nim, że potrzebuje pomocy, a także prosi, by mężczyzna jak najszybciej przyjechał do miasteczka Silent Hill, w którym kilka lat temu oboje próbowali ułożyć sobie życie. Zaskoczony bohater momentalnie trzeźwieje i rusza w podróż, mimo że nie widział Mary od dawna. Po dotarciu na miejsce orientuje się, że Silent Hill bardzo się zmieniło. James ma wrażenie jakby od jego ostatniej wizyty minęły dekady, ponieważ wszystkie budynki zdają się rozpadać niemalże na jego oczach. Zardzewiałe konstrukcje, wszechobecny szary pył oraz nieprzenikniona mgła sprawiają upiorne wrażenie. Jednak koszmar dopiero się zaczyna, ponieważ opuszczone przez ludzi ulice przejęły szkaradne monstra gotowe zabić każdego, kto stanie im na drodze.
