Książka Katarzyny Tubylewicz zwróciła moją uwagę jak tylko pojawiła się w zapowiedziach wydawniczych, ponieważ temat nieposiadania dzieci wywołuje kontrowersje w niektórych środowiskach, rozpalając internetowe dyskusje do czerwoności. Byłam więc ciekawa jak autorka podeszła do tego zagadnienia i jaką perspektywę przedstawi, zwłaszcza że opis obiecuje porównanie podejścia do rodzicielstwa w Polsce i w Szwecji, z którą Tubylewicz jest związana od długiego czasu. Okazuje się jednak, że chyba nieco za dużo sobie wyobrażałam i zbyt wiele oczekiwałam od tej publikacji, ponieważ miałam wrażenie, że autorka raczej prześlizguje się po temacie niż analizuje, dlaczego wiele kobiet z krajów rozwiniętych nie chce rodzić i wychowywać dzieci, jak ich decyzja jest przyjmowana przez otoczenie oraz czy naprawdę mniejsza liczba urodzeń będzie miała katastrofalne skutki dla naszego społeczeństwa.
