23 stycznia 2026

Star Wars: Ahsoka - Emily Kate Johnston

 

Wydawnictwo: Uroboros
Liczba stron: 320 
Pierwsze wydanie: 2016
Polska premiera: 2018 
 
W trakcie przerwy świątecznej urządziłam sobie maraton wszystkich filmów z uniwersum Gwiezdnych wojen i taki rewatch zaowocował chęcią przeczytania jakiejś powieści osadzonej w tym świecie. Nie miałam pojęcia, że książek jest tak dużo, więc wybrałam trochę przypadkowo tytuł, który zachęcił mnie czasem akcji. Ta historia rozgrywa się bowiem około rok po wydarzeniach z Wojen klonów, już po rozkazie 66, gdy Zakon Jedi został zniszczony. Główną bohaterką jest dawna padawanka Anakina Skywalkera, która ukrywa się od momentu, gdy władzę w galaktyce przejął Imperator. Ahsoka Tano przebywa na odległej planecie o nazwie Thabeska, pracując jako mechaniczka dla wpływowej rodziny. Kiedy roznosi się wieść, że przedstawiciele nowej władzy przybyli na spotkanie z klanem Fardich, Ahsoka uznaje, że natychmiast musi uciekać dalej. Trafia na Raadę – niewielki rolniczy księżyc, który nie powinien przyciągać niczyjej uwagi. Bohaterka poznaje nowych przyjaciół, powoli aklimatyzuje się, wierząc, że tym razem znalazła schronienie na dłużej. Marzenie niszczy pojawienie się armii imperialnej zamierzającej podbić Raadę. Tym razem Ahsoka postanawia stanąć walki, ryzykując zdemaskowaniem.

W trakcie lektury nie mogłam pozbyć się wrażenia, że jest to historia raczej dla młodzieży niż dorosłych czytelników, ponieważ autorka pisze w taki charakterystyczny, lekki sposób. Nie mamy do czynienia ani z rozbudowanym światem, ani z wieloma wątkami, a kreacja postaci jest raczej jednowymiarowa, więc przez tę historię tak gładko „przepłynęłam” i obawiam się, że nie zostanie w mojej pamięci na dłużej. Na pewno polubiłam główną bohaterkę, która została sportretowana jako odważna, inteligentna, kierująca się kodeksem moralnym Jedi, mimo że sama nie uważa się za wielką wojowniczkę. Widać, że Ahsoka jest dopiero na początku swojej drogi, ponieważ często wątpi w nabyte umiejętności, tęskni za mistrzem oraz innymi Jedi, a także nieco miota się, zastanawiając jak ułożyć sobie życie w tej nowej, trudnej rzeczywistości. Sympatyzowanie z bohaterką nie jest trudne, więc trzymałam kciuki za jej decyzje, mając nadzieję, że z każdej opresji wyjdzie obronną ręką.

Wartkiej akcji jest sporo chociaż nie rozpoczyna się ona od pierwszego rozdziału. Najpierw dostajemy opisy życia bohaterki na Thabesce, potem na Raadzie, a dopiero później mają miejsce wydarzenia związane ze stawianiem oporu szturmowcom. Autorka nie wrzuca postaci w jakieś epickie bitwy, raczej mamy do czynienia z taką wojną podjazdową, więc można poczuć lekki niedosyt i brak rozmachu w działaniach jakie podejmuje Ahsoka. Z drugiej jednak strony jej przyjaciele są rolnikami, a nie wyszkolonymi żołnierzami, więc ma to sens. Ponarzekam trochę na antagonistów, ponieważ nie wydają się tak przerażający jak powinni. Niby armia imperialna stanowi zagrożenie, jest jeszcze postać Inkwizytora śledzącego najmniejsze doniesienia o obecności Jedi, ale jakoś to wszystko nie wywołuje takich emocji na jakie liczyłam. Powieść polecam młodszym czytelnikom oraz osobom dopiero zaczynającym przygodę z uniwersum. Nie jestem znawczynią ani starego, ani nowego kanonu związanego z Gwiezdnymi wojnami, ale nabrałam ochoty na więcej historii osadzonych w tym świecie. Ahsoka wydała mi się na tyle ciekawą postacią, że pewnie obejrzę serial o niej, a potem być może sięgnę po kolejne książki osadzone w tym świecie.

 Ocena: 3.5 / 6
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz