19 sierpnia 2016

Tatami kontra krzesła. O Japończykach i Japonii - Rafał Tomański


Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 286
Pierwsze wydanie: 2011

Długo przymierzałam się do tego, żeby sięgnąć po literaturę podróżniczą. Najpierw zebrałam kilka publikacji o dalekich i egzotycznych miejscach, potem odłożyłam je na półkę w przeświadczeniu, że długo nie będą czekać na swoją kolej, aż wreszcie (po wielu miesiącach) postanowiłam ruszyć stosy i sprawdzić czy zasmakuję w czytelniczych podróżach. Na pierwszy ogień wybrałam książkę o Japonii i nie będę ukrywać, że wybór podyktowany był ogromną sympatią do tamtejszych twórców gier i filmów grozy. Zabrałam się za czytanie i ze zdumieniem odkryłam, że Rafał Tomański nie spisał wrażeń ze swoich wojaży po Kraju Kwitnącej Wiśni, ale podzielił się pewnymi refleksjami oraz spostrzeżeniami dotyczącymi mentalności Japończyków, ich stylu życia, wyznawanych poglądów i tego wszystkiego, co w japońskiej kulturze może Europejczyków zadziwiać, a nawet szokować. Początkowo byłam niezbyt zadowolona z faktu, że Tatami kontra krzesła to zbiór esejów, a nie relacja z wyprawy do dalekiego kraju, ale ostatecznie nie żałuję czasu poświęconego na lekturę. Dzięki autorowi zapoznałam się bowiem z kilkoma intrygującymi obserwacjami oraz nabrałam apetytu na poszerzenie wiedzy o Japonii. A literatura podróżnicza? Cóż, musi jeszcze poczekać.

Mam wrażenie, że książka Tomańskiego spodoba się głównie osobom, które dotąd nie interesowały się Japonią i jej mieszkańcami, ponieważ autor opiera się głównie na luźnych spostrzeżeniach, własnych odczuciach albo suchych liczbach przedstawianych w różnego rodzaju ankietach oraz statystykach. Jego zapisków nie czyta się źle, wręcz przeciwnie – krótkie podrozdziały sprzyjają szybkiej lekturze i wyłapaniu ciekawostek dotyczących danego tematu, ale informacje są raczej powierzchowne, nastawione na odbiorcę niewymagającego pogłębionej analizy opisywanych zjawisk. Jeśli zastanawiacie się jak narodził się zwyczaj jedzenia pałeczkami, dlaczego Japończycy są niskiego wzrostu oraz skąd wzięła się ich miłość do robotów, telefonów komórkowych oraz wszelkiego rodzaju elektronicznych gadżetów, jest to książka dla was. Natomiast osoby oczekujące naukowego podejścia do badania japońskiej kultury, mogą poczuć się zawiedzione, ponieważ Tatami kontra krzesła to publikacja czysto rozrywkowa, dotykająca wielu zagadnień związanych z popularnymi stereotypami, w której wyjaśnienia często przedstawione są w formie anegdot, porównań i zabawnych historyjek.

Zbiór refleksji Tomańskiego jest dość nierówny, ponieważ autor czasami zaskakuje lekkością stylu i łatwością w opisywaniu, a także tłumaczeniu zachowań niezrozumiałych dla większości Europejczyków, ale pojawiają się też toporne fragmenty, niepotrzebnie przeładowane liczbami czy odwołaniami do informacji, które każdy może samodzielnie znaleźć w sieci. Za najciekawsze uważam rozdziały poświęcone różnym aspektom japońskiej codzienności. Począwszy od podejścia do obowiązków zawodowych, poprzez kontakty z rodziną, sposoby na relaks i spędzanie wolnego czasu aż po problemy ekonomiczne, dotykające również mieszkańców tego wysoko rozwiniętego kraju. Zaintrygowały mnie też wzmianki o różnego rodzaju syndromach, na które cierpi spora część japońskiego społeczeństwa. Nie słyszałam bowiem o sytuacjach, w których dorośli ludzie zamykają się w domu, odmawiając kontaktu zarówno ze światem zewnętrznym, jak i najbliższymi. Zdziwił mnie także tak zwany syndrom męża na emeryturze, polegający na tym, iż dotąd zapracowany małżonek nie potrafi odnaleźć się w domowych pieleszach, a jego niepracująca żona czuje się obco i niekomfortowo w przestrzeni, którą musi dzielić z drugą osobą niemal przez całą dobę. W książce zaakcentowano wiele takich osobliwych, ale intrygujących kwestii, niemniej nie zostały one pogłębione, więc odczuwam lekki niedosyt.

Publikacja została napisana przez japonistę, więc mam nadzieję, że przekazywane informacje mają pokrycie w rzeczywistości. Niemniej niektóre opinie wydały mi się nieco przesadzone i pełne uogólnień. Nie potrafię zweryfikować czy Japończycy mają problem z wyrażaniem własnych osądów i nazywaniem emocji. Nie wiem czy naprawdę czują się docenieni, kiedy szef zleca im trudne lub nieprzyjemne zadanie albo czy uważają obcokrajowców za osoby niehigieniczne, dziwne i wyjątkowo hałaśliwe. Zabrakło mi poparcia tak formułowanych tez, chociaż oczywiście rozumiem, że zamysłem Tomańskiego nie było tworzenie naukowej rozprawy. W związku z tym staram się podchodzić do tych niedociągnięć nieco pobłażliwie, ale i tak pewne kwestie aż proszą się o doprecyzowanie. Z jednej strony autor zaznacza, że nie można patrzeć na naród przez pryzmat stereotypów, ale z drugiej, ciągle do nich powraca, jakby bojąc się, że jeśli nie napisze o dziecięcej pornografii w anime i automatach sprzedających zużyte majtki, to odbiorca będzie nieusatysfakcjonowany. Obok tematów poważnych i moim zdaniem wartych zgłębienia, takich jak sposoby radzenia sobie z trzęsieniami ziemi czy pogoń Japończyków za światem zachodnim, obecne są także trywialne zagadnienia, mające za zadanie przyciągać czytelnika spragnionego sensacji. Gdzieś pomiędzy znajduje się też cała masa ciekawostek dotyczących języka japońskiego, kuchni, podejścia do sportu, superszybkich pociągów, programów telewizyjnych czy…uzębienia mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni.

Gwoli ścisłości muszę dodać, że czasami pisarz powołuje się na naukowe źródła, ale robi to za rzadko i zbyt pobieżnie dotyka różnych tematów, bym mogła napisać, że Tatami kontra krzesła jest czymś więcej niż zbiorem anegdot i raczej powierzchownych obserwacji. W tej stosunkowo skromnej objętościowo książce Rafał Tomański starał się poruszyć jak najwięcej spraw, stąd wrażenie lekkiego chaosu i zestawienia poważnych informacji z tymi mało znaczącymi. Niemniej lektura może sprawdzić się jako wstęp do poznawania japońskiej specyfiki oraz odkrywania sekretów fascynującej, egzotycznej i pełnej kontrastów kultury. 

Ocena: 4 / 6

Książka przeczytana w ramach wyzwania Z półki

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza