25 sierpnia 2014

Kobiety na plaży - Tove Alsterdal


Wydawnictwo: Akurat
Liczba stron: 464

Wśród książek niedawno wydanych na naszym rynku zauważyłam sporo powieści podejmujących temat niewolnictwa. Czytałam wiele recenzji Suchej sierpniowej trawy Anny Jean Mayhew, Zniewolonego Solomona Northupa czy też Czarnych skrzydeł autorstwa Sue Monk Kidd. Oczywiście takie wątki są obecne w literaturze czy filmie od dawna, ale mam wrażenie, że ostatnio pojawia się ich jakby więcej. O niewolnictwie mówi się dużo i uważam, że tak właśnie powinno być, bo należy oddać hołd ludziom skazanym na cierpienie tylko ze względu na kolor skóry, a także uświadomić nowym pokoleniom, że pewne wydarzenia z historii muszą zostać zapamiętane. Ale czy na pewno niewolnictwo jest historią? Czy jako gatunek możemy sobie pogratulować wskoczenia na wyższy poziom rozwoju cywilizacyjnego, bo dziś nie odbywają się już targi, na których jeden człowiek może sobie zwyczajnie kupić drugiego i zrobić z nim, co tylko zechce? Jeszcze kilka dni temu odpowiedziałabym, że tak, ale debiutancka książka Tove Alsterdal uświadomiła mi w jak wielkim byłam błędzie. Niewolnictwo istnieje nadal i niestety ma się dobrze. Zmieniło tylko postać, ale pozostało jednym z najobrzydliwszych mechanizmów sprawiających, że bogaci i wpływowi mają władzę nad innymi. 

Powieść Kobiety na plaży promowana jest jako historia kryminalna, w której jednak najważniejsze nie jest to, kto zabił, ale raczej, dlaczego to zrobił i czy zostanie ukarany za swój czyn. W tym przypadku hasła marketingowe nie rozmijają się z rzeczywistością, ponieważ dzieło Tove Alsterdal znacznie wykracza poza ramy zwykłego kryminału. Już na początku odbiorca poznaje trzy bohaterki uwikłane w sprawę, ale tak naprawdę fabuła koncentruje się na Amerykance Ally Cornwall. Kobieta wyruszyła do Europy, by odszukać męża, który od ponad tygodnia nie dał znaku życia. Jako niezależny dziennikarz Patrick często gonił za tematem i zdarzało mu się w tym amoku zapomnieć o całym świecie. Ale nigdy nie na tak długo, więc zaniepokojona Ally wybrała się za ocean z nadzieją, że uda jej się czegoś dowiedzieć. Żona Patricka stopniowa odkrywa kolejne elementy układanki i dociera do brutalnej prawdy, ale płaci za to bardzo wysoką cenę. 

Nie urodziłam się wczoraj, więc zdaję sobie sprawę, że w krajach uważanych za wzorowe demokracje, szczycących się poszanowaniem wolności każdego człowieka, mają miejsce rzeczy tak ohydne jak handel ludźmi, wyzysk i złe traktowanie imigrantów. Ale i tak debiut szwedzkiej pisarki mnie zszokował, ponieważ zabierając się za lekturę, nie sądziłam, iż jest to niesamowicie mocna, ponura oraz przejmująco realistyczna historia, która traktuje właśnie o szeregu skandalicznych praktyk dokonywanych na bezbronnych, zastraszonych ludziach. Alsterdal pokazała jak wygląda współczesne niewolnictwo i zrobiła to w taki sposób, że na długo zapamiętam jej książkę. Śledząc losy głównej bohaterki nie mogłam pozbyć się wrażenia, że to nie jest fikcyjna opowieść. Nawet, jeśli nie istnieją pierwowzory opisanych postaci, a wszystkie wydarzenia zrodziły się tylko w głowie pisarki, to i tak nikt mnie nie przekona, że podobne rzeczy nie są możliwe. Może zbyt emocjonalnie podeszłam do tej historii, ale przedstawione w niej wydarzenia po prostu mną wstrząsnęły. Skorumpowani policjanci, politycy i biznesmeni zarządzający największymi siatkami przestępczymi, niewinni ludzie ginący dla ostrzeżenia wszystkich, którzy chcieliby ujawnić zbrodniczy proceder – trudno być obojętnym, kiedy czyta się właśnie o takich sprawach. Alsterdal postawiła sobie poprzeczkę niezwykle wysoko, porywając się na taki temat, ale zadebiutowała w wielkim stylu i mam nadzieję, że wkrótce w Polsce ukażą się jej dwie kolejne powieści. 

Autorka jest Szwedką, ale akcję książki osadziła w różnych zakątkach świata – od Nowego Jorku poprzez Paryż i Lizbonę aż do niewielkiej miejscowości w Hiszpanii, co stanowi kolejny wyróżnik Kobiet na plaży na tle innych skandynawskich kryminałów. W tej książce nie ma dusznej atmosfery tworzonej przez zimną, nieprzyjazną aurę i zamkniętych w sobie ludzi, ale pojawia się za to porażający kontrast między pięknem i elegancją wymienionych miejsc, a przemocą, jaka każdego dnia się w nich odbywa. Paryż, Lizbona czy też urokliwe hiszpańskie miasteczka kojarzymy z czasem wakacyjnego luzu i błogiego odpoczynku, ale pisarka pokazała, że każde z tych miast ma też swoją ciemną stronę. Przechodząc natomiast do kwestii charakterystycznej dla opowieści o morderstwie, czyli rozwiązania zagadki, to muszę przyznać, że dałam się zaskoczyć i tym razem nie jest to powód do dumy. Alsterdal zastawiła swego rodzaju pułapkę na czytelnika i wpadnie w nią każdy, kto będzie myślał stereotypowo. Niestety tak właśnie było w moim przypadku. Od samego początku powinnam pewne rzeczy skojarzyć; dodać dwa do dwóch, ale nie zrobiłam tego, bo stworzyłam sobie stereotypowy obraz związków łączących bohaterów. Wprawdzie przez to pojawił się element zaskoczenia, ale w tym konkretnym przypadku wolałabym go uniknąć. 

Na początku miałam trudności z polubieniem głównej bohaterki. Denerwowało mnie to, że zamiast iść na policję i zgłosić zaginięcie Patricka, ona postanowiła pojechać do Europy i na własną rękę go odszukać. Wydawało mi się też, że jej troska jest nieco sztuczna, ponieważ Ally nie tyle obawiała się, że jej mąż nie żyje, co zastanawiała się czy nie odszedł do innej kobiety. Jednak później sytuacja się zmieniła i przestałam bohaterkę oceniać tak surowo, a nawet zaczęłam podziwiać jej upór, odwagę oraz zdolność zachowania zimnej krwi w kryzysowych sytuacjach. Dopingowałam jej zwłaszcza w zakończeniu, kiedy postawiła wszystko na jedną kartę i odważyła się na szalony, ale moim zdaniem słuszny, czyn. Finał Kobiet na plaży jest może zbyt „hollywoodzki”, ale nie na tyle, żeby zepsuć osiągniętą wcześniej wiarygodność historii. Polecam debiut Tove Alsterdal wszystkim bez wyjątku. Ręczę za to, że i miłośnicy kryminałów, i ci nieprzekonani do opowieści o zabójstwie, będą wstrząśnięci tą lekturą. 

Ocena: 5 / 6 

Książka przeczytana w ramach wyzwań: Klucznik, Kryminalne wyzwanie, Grunt to okładka.

Egzemplarz recenzencki otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Akurat. 

Tu kupisz Kobiety na plaży:

http://muza.com.pl/kryminal/1700-kobiety-na-plazy-9788377586853.html?dosiakksiazkowo

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza