28 grudnia 2014

Kości są wieczne - Kathy Reichs


Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 416

Mam wrażenie, że nazwisko Kathy Reichs znam odkąd tylko zaczęłam interesować się literaturą kryminalną, ale aż do teraz nie miałam okazji spotkać się z jej twórczością. Za ten stan rzeczy winię głównie swoją obsesję na punkcie poznawania wszelkich serii zgodnie z chronologią. Od dawna chciałam przeczytać pierwszy tom cyklu poświęconego antropolożce sądowej Temperance Brennan, ale niestety zdobycie tej książki w rozsądnej cenie jest niemożliwe. W związku z tym postanowiłam czekać na wznowienie i na razie po prostu zapomnieć o tej pisarce. Jednak cierpliwość nie jest moją mocną stroną, więc ostatecznie dałam spokój z polowaniem na początek cyklu Kości i sięgnęłam po najnowszą powieść Reichs, mając nadzieję, że nieznajomość czternastu poprzednich tomów nie wpłynie negatywnie na odbiór tej historii.

Na szczęście amerykańska pisarka skupiła się tylko na wątku kryminalnym i śledztwie, w którym udział bierze również doktor Brennan. Oczywiście pojawiają się odniesienia do życia prywatnego bohaterów, jednak stanowią one tylko delikatne tło, a ponadto są natychmiast wyjaśniane, więc zapewniam, że czytelnicy nieznający wcześniejszych części nie muszą się obawiać, że umkną im jakieś istotne kwestie. Reichs postawiła na komplikującą się w miarę rozwoju akcji intrygę oraz dynamiczne, zaskakujące wydarzenia, co sprawiło, że Kości są wieczne to dobry przykład typowo rozrywkowego kryminału, dostarczającego solidną dawkę emocji. Autorka nie zaprzątała sobie głowy wstępem do głównego wątku, ponieważ już pierwsza strona stanowi mocny akcent, jasno pokazujący, że w tej historii liczy się przede wszystkim dochodzenie w sprawie dzieciobójczyni. W niewielkim, obskurnym mieszkaniu zespół składający się z policjantów oraz Temperance Brennan odkrywa zwłoki malutkich dzieci, które prawdopodobnie zostały zamordowane tuż po urodzeniu. Mieszkanie wynajmuje niejaka Alma Rogers, chociaż kobieta posługuje się wieloma nazwiskami i znana jest również jako Alva Rodriquez oraz Amy Roberts. Stróże prawa natychmiast wszczynają śledztwo jednak podejrzana jakby zapadła się pod ziemie. Dość szybko sprawa znacząco się komplikuje, a dochodzenie przenosi się najpierw do Edmonton, a potem na daleką Północ, gdzie w parze z surowym klimatem występują nieprzychylni obcym, zamknięci w sobie mieszkańcy nieskorzy do dzielenia się posiadanymi informacjami z policją.

Pierwsze spotkanie z pisarstwem Kathy Reichs uważam za dość udane, chociaż z pewnością nie jest to książka, która na długo zapadnie mi w pamięć. Może przeczytałam już zbyt dużo podobnych powieści, żeby zachwycić się tą historią, może Kości są wieczne to nieco słabsze dzieło w dorobku autorki i stąd moje wrażenia, w każdym razie nie jestem ani oczarowana, ani rozczarowana lekturą. Początkowo wątek kryminalny wydawał mi się zbyt mało skomplikowany, ponieważ dotyczył jedynie poszukiwań kobiety posługującej się wieloma tożsamościami. Pojawiły się ofiary, wyznaczono podejrzaną i detektyw Andrew Ryan wraz z doktor Brennan usiłują odnaleźć matkę zamordowanych dzieci i postawić ją przed sądem. Na szczęście później wszystko zaczyna się komplikować i nie wygląda już tak jednoznacznie jak na początku, co czyni fabułę znacznie bardziej intrygującą i nieprzewidywalną. Parokrotnie dałam się zaskoczyć, chociaż rozwiązanie zagadki nie jest jakoś niesamowicie trudne. Jeśli tylko będziecie uważnie czytać i wyciągać wnioski z kolejnych wydarzeń, to jest duża szansa, że finał nie będzie dla was tajemnicą. Reichs potrafi przyciągnąć i utrzymać uwagę czytelnika, więc nie brakuje w tej książce napięcia skutkującego tym, że w pewnym momencie z niecierpliwością przewracałam kolejne kartki, by jak najszybciej dowiedzieć się, co dalej.

Jeśli główna bohaterka zajmuje się antropologią sądową, to wiadomo, że w historii pojawią się opisy jej pracy składającej się głównie z wydzierania zmarłym ich tajemnic. Nie inaczej jest w powieści Kości są wieczne. Tempe potrafi znaleźć informacje zapisane w ludzkich szczątkach i odpowiednio je wykorzystać. Długość poszczególnych kości, ich ułożenie oraz drobne szczegóły anatomiczne pozwalają bohaterce wysnuć wnioski niezwykle istotne dla śledztwa. Podobały mi się fragmenty, w których Brennan popisywała się swoją wiedzą, jednak nie mogłam pozbyć się porównań do genialnego antropologa Davida Huntera z książek Becketta. U Reichs opisy badań przeprowadzanych przez bohaterkę są ciekawe, ale takie suche, poprawne. Natomiast Beckett potrafi jednym krótkim zdaniem wywołać w czytelniku grymas obrzydzenia lub sprawić, by natychmiast zaczął interesować się procesami pośmiertnymi doprowadzającymi zwłoki do makabrycznego stanu. Może nie powinnam porównywać tych bohaterów, ale skojarzenie nasunęło się samo i niestety Temperance Brennan nie jest tak fascynującą postacią jak David Hunter. 

Rytm opowieści dość często przerywany jest przez naukowe, specjalistyczne wtrącenia i opisy, tłumaczące zasadę działania np. rezonansu magnetycznego lub innych urządzeń wykorzystywanych do badania zwłok. O ile same wiadomości na temat uważam za wzbogacające i uwiarygadniające historię, o tyle sposób ich wplecenia do fabuły jest raczej irytujący. Reichs nie poradziła sobie z naturalnym połączeniem naukowych lub historycznych wywodów z dynamiczną akcją powieści, przez co fragmenty poświęcone technicznym zagadnieniom, były dla mnie elementami burzącymi poczucie obecności w świecie doktor Brennan. Kości są wieczne polecam przede wszystkim miłośnikom gatunku. Pomimo minusów książka idealnie nadaje się do tego, by pochłonąć ją w czasie jednego popołudnia, a potem odłożyć na półkę ze świadomością, że za tydzień historia uleci z pamięci. 

Ocena: 4 / 6

Cykl Kości:

1. Zapach śmierci (Déjà Dead)
2. Dzień śmierci (Śmierć za dnia)
3. Śmiertelne decyzje
4. Zabójcza podróż
5. Pogrzebane tajemnice
6. Nagie kości
7. Poniedziałkowa żałoba
8. Starożytne kości
9. Okruchy śmierci
10. Kości w proch
11. Diabelskie kości
12. 206 kości
13. Kości pająka
14. Z krwi i kości

Egzemplarz recenzencki otrzymałam dzięki uprzejmości portalu Sztukater.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza