Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 783
Pierwsze wydanie: 2012
Polska premiera: 2015
Nie mam radia na baterie, nie zgromadziłam zapasów żywności ani wody pozwalających przetrwać kilkanaście dni bez odwiedzania sklepu, nie przechowuję w domu gotówki, benzyny mam tyle, co w baku samochodu, nie pamiętam kiedy widziałam u siebie jakąś świecę lub porządną latarkę. To oznacza, że gdyby ziścił się scenariusz przedstawiony przez Marca Elsberga, byłabym zupełnie bezbronna wobec skutków nagłej i długotrwałej awarii prądu obejmującej znaczny obszar kraju. Jeśli myślicie, że przesadzam, wyobraźcie sobie, że nie możecie kupić jedzenia, wody oraz środków czystości, bo wszystkie sklepy zostały zamknięte z powodu braku dostaw. O korzystaniu z łazienki czy ogrzewaniu mieszkania musicie zapomnieć, ponieważ wraz z odcięciem elektryczności woda przestaje płynąć z kranów, a grzejniki stają się bezużyteczne. Jeśli powinniście być pod stałą opieką lekarza lub regularnie przyjmować leki, natraficie na kolejny problem, ponieważ szpitale są przepełnione, a apteki zamknięte. Zresztą jak dostać się do najbliższej placówki skoro paliwo się skończyło, a komunikacja miejska nie funkcjonuje?





