Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shusterman Neal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shusterman Neal. Pokaż wszystkie posty

9 maja 2024

Kosiarze - Neal Shusterman

 

Wydawnictwo: Uroboros
Liczna stron: 512
Pierwsze wydanie: 2016
Polska premiera: 2017

Kolejna książka przeczytana pod wpływem wielu pozytywnych opinii opublikowanych na instagramie i niestety kolejne rozczarowanie. Liczyłam na rozbudowaną oraz angażującą powieść w stylu Igrzysk śmierci, a dostałam dość płytką, przewidywalną historię, którą przeczytałam bez większych emocji. Pomysł na fabułę ma ogromny potencjał, ponieważ akcja rozgrywa się w świecie, w którym człowiek wygrał ze śmiercią. Ludzie nie chorują, nie umierają w wyniku wypadków, nie odchodzą ze starości. Jeśli tylko stracą życie, trafiają do centrum ożywiania i za kilka dni wychodzą jak nowo narodzeni. Mogą również dowolną liczbę razy „wracać znad krawędzi”, czyli cofać biologiczny wiek i cieszyć się wieczną młodością. Jednak śmierć nie została zupełnie wyeliminowana, ponieważ istnieje kasta tak zwanych kosiarzy odpowiedzialnych za regulowanie populacji. Kosiarze mordują ludzi, nazywając to zbiorami, przez co niemal każdy na świecie obawia się ich gniewu. Citra i Rowan mają szesnaście lat, gdy trafiają pod opiekę kosiarza Faradaya. Będą praktykantami przez rok, a wynik końcowego egzaminu zdecyduje o ich dalszym losie. Nastolatkowie szybko przekonują się, że życie kosiarza obarczone jest wieloma nakazami, zakazami, a także intrygami snutymi przez kolegów po fachu.

19 listopada 2022

Susza - Neal Shusterman, Jarrod Shusterman


Wydawnictwo: YA!
Liczba stron:  416
Pierwsze wydanie: 2018
Polska premiera: 2021

Lekturę Suszy zawdzięczam czytnikowi, promocjom na ebooki, które atakują mnie z każdej strony i mojemu zamiłowaniu do postapokaliptycznych historii. Nadal mam w pamięci Ostanią na imprezie, czyli powieść o śmiercionośnym wirusie niszczącym niemalże całą cywilizację, ale nie przeszkodziło mi to sięgnąć po kolejną historię o apokalipsie. Susza jest powieścią dla młodzieży i mam wrażenie, że ma być taką historią z morałem. Autorzy zadedykowali książkę wszystkim, którzy próbują przeciwdziałać skutkom zmian klimatycznych, a wizja Kalifornii pozbawionej dostępu do bieżącej wody napawa grozą i rzeczywiście daje do myślenia. Ten morał nie jest specjalnie ukryty czy subtelnie poprowadzony, bo od razu wiadomo o co chodzi, jednak uważam, że to nie przeszkadza w lekturze. Autorzy nie wygłaszają natchnionych formułek, nie zasypują czytelnika definicjami, nie grzmią, że powinniśmy troszczyć się o środowisko, po prostu pokazują co mogłoby się stać, gdyby pewnego letniego dnia woda przestała płynąć z kranów.