Trudno określić do kogo ta książka jest kierowana. Na portalu lubimy czytać została zaklasyfikowana jako poradnik. Opis wydawcy sugeruje raczej popularnonaukową pozycję, z której dowiemy się dlaczego obecność kota w domu ma na ludzi pozytywny wpływ. Natomiast w trakcie lektury nasuwają się jeszcze skojarzenia z pamiętnikiem, w którym autorki dzielą się trudnymi życiowymi doświadczeniami, podkreślając że, czworonożni ulubieńcy okazali się niezwykle pomocni w zachowaniu równowagi psychicznej. Sądzę, że Cat power jest wszystkim po trochu, co sprawia, że treść jest nieco chaotyczna i trudno przewidzieć, komu przypadnie do gustu. Faktycznie można w książce znaleźć sporo odniesień bibliograficznych do naukowych publikacji oraz wywiadów z behawiorystami, ale w samej treści jakoś nie czuć, by autorki naprawdę oddały ekspertom głos. Gdzieniegdzie powołują się na opinię etologów badających koty domowe, ale żaden z tematów nie zostaje pogłębiony. Trochę wspomnienia o tym, że koty mają wyostrzone zmysły, trochę o potrzebie zabawy z kotem, który w ten sposób zaspokaja naturalną potrzebę polowania, ale nic odkrywczego.
