26 listopada 2022

Też tak mam - Magdalena Kostyszyn

 

Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 304
 Pierwsze wydanie: 2021

Sięgnęłam po książkę Magdaleny Kostyszyn, ponieważ testuję aplikację empik go (jest okej na razie) i tytuł wyświetlił mi się jako pierwszy na liście w kategorii literatura faktu oraz reportaż. Dodatkowo kojarzyłam autorkę z felietonów pisanych dla Women’s Health, a okładkę jej najnowszej publikacji widziałam parę razy w sieci, więc postanowiłam sprawdzić czy ja „też tak mam”. Na szczęście nie, ale zdaję sobie sprawę, że jestem w uprzywilejowanej grupie. Mam świadomość, że wiele kobiet w Polsce zmaga się na co dzień z przemocą psychiczną, ekonomiczną, depresją poporodową, koniecznością opiekowania się dzieckiem albo chorym członkiem rodziny ponad własne siły, wykluczeniem komunikacyjnym, rezygnacją z ambicji zawodowych, samotnością, molestowaniem czy bagatelizowaniem bólu i dolegliwości menstruacyjnych. Powiedzieć, że mnie to głęboko zasmuca i denerwuje to jak nie powiedzieć nic. Nie będę używać wulgaryzmów na blogu, ale ilekroć myślę o takich problemach, na usta cisną mi się niecenzuralne słowa. Dlatego też publikacja Kostyszyn nie zaskoczyła mnie swoją tematyką. Autorka oddaje głos Polkom przytłoczonym zachowaniem partnera, presją społeczną związaną z posiadaniem dzieci, codziennością pełną obowiązków, smutku i braku nadziei na lepsze jutro. 

19 listopada 2022

Susza - Neal Shusterman, Jarrod Shusterman


Wydawnictwo: YA!
Liczba stron:  416
Pierwsze wydanie: 2018
Polska premiera: 2021

Lekturę Suszy zawdzięczam czytnikowi, promocjom na ebooki, które atakują mnie z każdej strony i mojemu zamiłowaniu do postapokaliptycznych historii. Nadal mam w pamięci Ostanią na imprezie, czyli powieść o śmiercionośnym wirusie niszczącym niemalże całą cywilizację, ale nie przeszkodziło mi to sięgnąć po kolejną historię o apokalipsie. Susza jest powieścią dla młodzieży i mam wrażenie, że ma być taką historią z morałem. Autorzy zadedykowali książkę wszystkim, którzy próbują przeciwdziałać skutkom zmian klimatycznych, a wizja Kalifornii pozbawionej dostępu do bieżącej wody napawa grozą i rzeczywiście daje do myślenia. Ten morał nie jest specjalnie ukryty czy subtelnie poprowadzony, bo od razu wiadomo o co chodzi, jednak uważam, że to nie przeszkadza w lekturze. Autorzy nie wygłaszają natchnionych formułek, nie zasypują czytelnika definicjami, nie grzmią, że powinniśmy troszczyć się o środowisko, po prostu pokazują co mogłoby się stać, gdyby pewnego letniego dnia woda przestała płynąć z kranów. 

13 listopada 2022

Zamknij wszystkie drzwi - Riley Sager

 

Wydawnictwo: Mova
Liczba stron: 432
Pierwsze wydanie: 2019
Polska premiera: 2022

Powieści Sagera regularnie widuję na blogach oraz na instagramie już od kilku miesięcy. Z jakiegoś powodu nabrałam przekonania, że autor pisze gotyckie horrory, w których bohaterowie mieszkają w pięknych rezydencjach, a ich głównym zmartwieniem jest konfrontacja z nieprzyjaznymi duchami. Okazuje się jednak, że nieco pomyliłam się w swoich przewidywaniach, bo Zamknij wszystkie drzwi tak naprawdę horrorem nie jest. Zawiera mnóstwo elementów typowych dla powieści grozy, ale jeśli liczycie na książkę, która porządnie was nastraszy to od razu uprzedzam, że powinniście poszukać czegoś innego. W tym przypadku mamy bowiem sporą dawkę niepokoju, co też ma swój urok, ale lojalnie uprzedzam, że w trakcie lektury raczej nie będziecie się bać.

8 listopada 2022

Skaza - Robert Małecki

 

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 567
Pierwsze wydanie: 2018
 
Po ostatnich nieudanych i rozczarowujących spotkaniach z kryminałami autorstwa rodzimych pisarzy obawiałam się sięgnąć po Skazę. Książki popularnych w naszym kraju twórców  takich jak Kuźmińscy, Chmielarz i Stachula nie skradły mojego serca, więc zaczęłam się zastanawiać czy to ze mną jest coś nie tak. Dlaczego nie mogę zachwycić się powieściami chwalonymi przez tak wielu miłośników gatunku?  Dlaczego ciągle mi coś zgrzyta, nie pasuje i przeszkadza albo w fabule, albo w charakterystyce postaci, albo w języku. Albo we wszystkim naraz. Nie mam odpowiedzi na te pytania, ale wreszcie znalazłam polski kryminał, który usatysfakcjonował mnie na tyle, że zaraz po skończonej lekturze, kupiłam kolejny tom. Uwierzcie, nie zdarza się to często. 

5 listopada 2022

Październik


Trzy książki miesięcznie to chyba taki mój standard. Wprawdzie w październiku byłam mocno zapracowana, ale gdybym mniej czasu poświęcała na seriale to pewnie spokojnie wcisnęłabym jeszcze jedną książkę albo nawet dwie. Jak wy podchodzicie do tej kwestii? Staracie się czytać w niemal każdej wolnej chwili czy często odpuszczacie na rzecz innych spraw? Kiedyś czytałam dużo więcej, ale obecnie moją uwagę odciągają też platformy streamingowe z mnóstwem seriali i filmów; gry, które powinnam śledzić również z zawodowych powodów i do tego dochodzi jeszcze ruch. Nie jestem sportsmenką i nie przepadam za aktywnością fizyczną, ale ruch jest potrzebny, więc zdarza się, że zamiast rozłożyć się z książką na kanapie, idę na długi spacer. Wracając jednak do przeczytanych tytułów, udało mi się poznać trzy powieści i każdą uznaję za udaną lekturę!