Wydawnictwo: Sine Qua Non
Liczba stron: 496
Pierwsze wydanie: 2010
Polska premiera: 2012
Opowieści o zombiakach uwielbiam w każdej postaci, dlatego motyw apokalipsy spowodowanej przez pojawienie się żywych trupów chyba nigdy mi się nie znudzi. Zdaję sobie sprawę, że w tego typu historiach trudno o oryginalność i niespotykane wcześniej rozwiązania, ale i tak co jakiś czas chętnie sięgam po książkę, film albo grę z zombie w roli głównej. Jakimś cudem przegapiłam powieści Miry Grant, a swego czasu był na nie szał i zbierały bardzo pozytywne opinie wśród fanów gatunku. W recenzjach czytałam, że paradoksalnie to nie potwory są najważniejsze w tej serii, bo autorka pokazuje świat, w którym ludzie są w pewnym stopniu oswojeni z obecnością zombiaków. Brzmi dość nieprawdopodobnie, ale faktycznie pisarka miała ciekawy pomysł.
