Wydawnictwo: Vesper
Liczba stron: 320
Pierwsze wydanie: 1973
Polska premiera: 2020
Marian i Ben Rolfe postanawiają
wynająć na lato dom, dzięki któremu będą mogli opuścić ciasne, duszne
mieszkanie znajdujące się w kamienicy pełnej uciążliwych sąsiadów. Perspektywa
wyjechania na całe dwa miesiące z zatłoczonego, hałaśliwego miasta wydaje się
na tyle kusząca, że pomimo niewielkiego budżetu Rolfe’owie rozglądają się za
jakimś przytulnym wiejskim domkiem. Los zdaje się im sprzyjać, ponieważ
trafiają na świetną okazję. Oto piękna, stara rezydencja położona wśród
malowniczej zieleni, z dostępem do prywatnej plaży i basenu, jest do wynajęcia
na cały sezon za jedyne 900 dolarów. Właściciele wyjeżdżają w długą podróż i
bardzo zależy im na tym, by na czas ich nieobecności domem zajmowali się
odpowiedni ludzie. Co to znaczy? Nie do końca wiadomo, ale małżeństwo zakłada,
że chodzi o spokojnych, odpowiedzialnych lokatorów, którzy zadbają o posiadłość
tak jakby była ich własnym majątkiem. Jest jednak jeden szkopuł. W domu mieszka
staruszka, która nie wybiera się w żadną podróż. Kobieta nie opuszcza swojego
pokoju, więc nie będzie nikogo nagabywać, ale trzy razy dziennie trzeba
przygotować jej posiłek i zostawić tacę pod drzwiami. Ta nieoczekiwana
informacja znacznie zmniejsza entuzjazm Bena, jednak Marian zakochała się w
rezydencji od pierwszego wejrzenia. Ostatecznie małżonkowie akceptują wszystkie
warunki i pierwszego lipca wraz z ośmioletnim synem oraz ciocią Elizabeth stają
na progu zachwycającej rezydencji. Wymarzone wakacje właśnie się zaczynają, a
mimo tego bohaterowie nie mogą pozbyć się wrażenia, że z tym domem coś jest nie
tak. Wkrótce cała rodzina będzie musiała zapłacić naprawdę wysoką cenę za letni
odpoczynek.
