20 sierpnia 2026

Anihilacja - Jeff VanderMeer

 

Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 232
 Pierwsze wydanie: 2014
Polska premiera: 2014 

Na świecie pojawiło się coś w rodzaju biologicznej anomalii nazywanej strefą X. Niewiele wiadomo o tym zjawisku, mimo że przez lata odbyło się jedenaście wypraw naukowych mających dać odpowiedzi na nurtujące pytania. Niestety wszyscy członkowie albo zginęli, albo powrócili… odmienieni. Naukowcy nie potrafili przypomnieć sobie, co takiego widzieli za granicą strefy ani opowiedzieć czego doświadczyli. Monotonnym głosem stwierdzali, że w strefie jest pięknie, że wszystko było w porządku, jakby zapomnieli, że ich koledzy i koleżanki znikali jedno po drugim. Przywiezione z wypraw dzienniki również nie zawierały niczego interesującego. Kolejna, dwunasta już, ekspedycja właśnie dotarła na miejsce. Biolożka, psycholożka, antropolożka i geodetka przeszły wielomiesięczne szkolenie mające przygotować je do zbadania anomalii. Gdy wkraczają do strefy X wszystko okazuje się jednak zupełnie inne niż przypuszczały. Piękno przyrody zakłócają niepokojąco zmutowane organizmy, informacje podane przez rząd zdają się nie być do końca prawdziwe, a na dodatek uczestniczki wyprawy zaczynają odczuwać fizyczne i psychiczne skutki przebywania w tym dziwnym środowisku.

Powieść należy do gatunku, po który rzadko sięgam, więc w sumie nie wiedziałam czego się spodziewać. Dawno temu widziałam film, ale kompletnie nic z niego nie pamiętam oprócz tego, że podobał mi się na początku, a potem przestał. Po lekturze stwierdzam, że nie żałuję przeczytania Anihilacji i planuję kontynuować serię, mimo że pierwsza część nie zachwyciła mnie jakoś specjalnie. Na pewno podoba mi się tajemnica jaką skrywa wspomniana strefa X. Jestem zaintrygowana zarówno samą anomalią, jak i tym, co robi z ludzką psychiką. Mam mnóstwo pytań związanych z tym, co przydarzyło się bohaterkom, więc głównie z tego powodu chcę poznać kontynuację. Autor nie daje zbyt wielu odpowiedzi ani nawet wskazówek interpretacyjnych, co momentami mnie drażniło, bo obawiam się czy to nie będzie jedna z tych serii, w których w zasadzie nie wiadomo o co chodzi, a czytelnik ma sobie samodzielnie stworzyć wyjaśnienie. Na razie jednak mam ochotę czytać dalej, więc nastawiam się pozytywnie.

Pomysł na fabułę wydaje się prosty, ale przy tym intrygujący, ponieważ w tym przypadku anomalia jest bardzo nieuchwytna, efemeryczna, trudna do zdefiniowania. Niby są jakieś jej granice, ale żadna z bohaterek nie pamięta w jaki sposób przeniosła się do strefy X, na dodatek jedna z nich jest liderką stosującą techniki hipnozy na pozostałych naukowczyniach. Niby w celu zapewnienia relaksu, odpoczynku i uwolnienia od stresu, ale może stoi za tym coś więcej? Ciekawi mnie również opis świata w strefie X pełnego pięknej, bujnej roślinności, kolorowych ptaków i zachęcająco wyglądającej plaży. Główną bohaterką jest biolożka, więc zwraca baczną uwagę na nowe formy życia oraz organizmy zachowujące się w sposób dotąd nieznany nauce. Doceniam także elementy grozy pojawiające się w niektórych scenach. Nie ma ich dużo i nie prowadzą do żadnych przełomowych wydarzeń, ale są na tyle frapujące, że tworzą atmosferę zagrożenia.

Nie przypadła mi natomiast do gustu widoczna oszczędność w stylu pisania i kreacji psychiki bohaterek. Książka ma niewielką objętość i moim zdaniem czuć, że brakuje w niej ważnych dla czytelnika informacji. Jeff VanderMeer pisze dość sucho, bez zwracania uwagi na emocje postaci, przez co trudno było mi sympatyzować z protagonistką albo przejmować się losem pozostałych członkiń ekipy badawczej. Ot, jedna SPOILER zaginęła, druga została znaleziona prawie martwa, trzecia zachowuje się podejrzanie, ale w sumie na biolożce nie robi to większego wrażenia. Nie wiadomo nawet jak te kobiety mają na imię, ponieważ poproszono aby nie nawiązywały bliższych relacji ze sobą i nie zdradzały żadnych prywatnych informacji. W trakcie lektury mnie również udzielił się ten dystans, więc trudno było mi sympatyzować z postaciami albo jakoś silniej przeżywać opisane wydarzenia. Druga część liczy więcej stron, więc mam nadzieję, że autor rozwinął historię oraz nieco zmodyfikował warsztat pisarski. Na razie daję tej serii kredyt zaufania, a wkrótce przekonam się czy warto ją przeczytać w całości.
 
Ocena: 4 / 6
 
Cykl Southern Reach:
 
1. Anihilacja
2. Anomalia
3. Afirmacja
4. Absolucja
 5. Abdication 
  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz